Zimowa konserwacja motocykla

Jeżeli masz kłopoty ze swoją Virago lub nie wiesz jak coś naprawić to idealne miejsce by o tym napisać
rabw
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: rabw » 29 października 2009, 21:21

Husky pisze:moja lalka stała w temperaturze 18-20 stopni przez całą zimę

W takich warunkach akumulator samoczynnie też się rozładowuje. A od temperatury zależy jak szybko. Jak ktoś odstawia motocykl na kilkumiesięczne "zimowanie", to polecałbym jednak wyjąc z niego aku choćby po to, żeby go trochę podładować przed pierwszym odpaleniem wiosną.

Odpalanie motocykla raz na parę tygodni tak "żeby pochodził przez 15 minut" ma więcej wad niż zalet. Jak się nie jeździ to z dwojga złego lepiej go zostawić motocykl w spokoju.
Po pierwsze przy takim odpalaniu na chwilę nie ma porządnego ładowania, bo większość czasu chodzi na wolnych albo niskich obrotach.
W swojej serwisówce przeczytałem też, że zalegająca tu i ówdzie woda odparowuje dopiero jak silnik jest porządnie nagrzany. Odpalanie na chwilę powoduje, że woda nie zdąży odparować i się zbiera. Nie wiem jak się to ma do Virago, ale jak już będę musiał koniecznie odstawić motór na zimę to nie będę go molestował co parę tygodni.

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 21:36

rabw pisze:
Husky pisze:moja lalka stała w temperaturze 18-20 stopni przez całą zimę

W takich warunkach akumulator samoczynnie też się rozładowuje.


... nie chcę polemizować bo to nie ma sensu i nie o to chodzi, ale mój się jakoś nie rozładował... ale zależne to jest też pewnie od przebiegu aku

rabw pisze:
Po pierwsze przy takim odpalaniu na chwilę nie ma porządnego ładowania, bo większość czasu chodzi na wolnych albo niskich obrotach.


... kto mówił że chodzi na wolnych obrotach... :roll:

... teraz moto będzie stało w nieogrzewanym garażu i też niespecjalnie spinam się żeby jakoś specjalnie przygotowywać do zimy... zwłaszcza że jak będzie sucho a nawet na minusie to planuję pośmigać w zimie... a zimy bywają różne więc na bank będzie okazja...
... spojrzenia innych uczestników drogi - bezcenne :grin:

Awatar użytkownika
iwan
Posty: 742
Rejestracja: 21 lutego 2008, 10:00
Motocykl: V-Strom
Lokalizacja: Skierniewice
Wiek: 43
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: iwan » 29 października 2009, 21:45

Husky pisze:zwłaszcza że jak będzie sucho a nawet na minusie to planuję pośmigać w zimie...

Warto... a nawet wskazane jest... wymienić świece do zimowego latania, kiedy temperatura oscyluje w okolicach zera. Niestety, nie wiem na jakie. W oznaczeniu świec NGK (np: BPR7ES) cyfra oznacza współczynnik wartości cieplnej. Niski współczynnik = świeca gorąca, wysoki współczynnik = świeca zimna. A to znaczy, że przy niskich temperaturach należy montować świece...zimne, czy gorące? :shock:
Ostatnio zmieniony 29 października 2009, 21:56 przez iwan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 29 października 2009, 21:53

EDDIE pisze:Czy podłączając prostownik do akumulatora znajdującego się w motorze odłączacie kable z klem

Jak w pojeździe instalacja składała się z akumulatora, prądnicy prądu stałego i regulatora napięcia, który był prostym układem elektrycznym (nie elektronicznym) to bez strachu można było sobie podłączać prostownik do akumulatora bez odłączania czegokolwiek. Im więcej elektroniki i komputerów w/na pojeździe, tym obawy większe.
Virago ze sprawnym akumulatorem chyba bym sie odważył zapiąć bez odłączania przewodów gdyby nie to, że nie bardzo jest do czego się zapiąć - u mnie widać tylko klemę (-), żeby dojść do (+) trzeba by rozebrać z pół motocykla albo wyjąć akumulator (co najczęściej robię). Szczęśliwie tuż obok jest złączka, którą rozpinam i w miejsce obwodów motocykla zapinam prostownik na stosownym kabelku pasującym do złączki (zaletą jest to, że prawdopodobieństwo zwarcia przewodu (+) z prostownika do masy jest sprowadzone praktycznie do zera. Klemy ujemnej nie odłączam bo nie ma po co.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 22:00

iwan pisze:
Husky pisze:zwłaszcza że jak będzie sucho a nawet na minusie to planuję pośmigać w zimie...

Warto... a nawet wskazane jest... wymienić świece do zimowego latania, kiedy temperatura oscyluje w okolicach zera. Niestety, nie wiem na jakie. W oznaczeniu świec NGK (np: BPR7ES) cyfra oznacza współczynnik wartości cieplnej. Niski współczynnik = świeca gorąca, wysoki współczynnik = świeca zimna. A to znaczy, że przy niskich temperaturach należy montować świece...zimne, czy gorące? :shock:


nie, nie, nie ... nie o to chodzi :grin:

Wartość cieplna świecy zapłonowej jest określona przez kod liczbowy wartości cieplnej i musi być dobrana do indywidualnych charakterystyk silnika. Oznaczenie wartości cieplnej jest składnikiem oznaczenia typu świecy zapłonowej
Niskie wartości kodu liczbowego (np. od 2 do 4) oznaczają "zimne" świece zapłonowe, inaczej mówiąc o wysokim przewodzeniu ciepła w „wysilonych” silnikach

Wysokie wartości kodu liczbowego (np. od 7 do 10) oznaczają "gorące" świece zapłonowe, inaczej mówiąc o niskim przewodzeniu ciepła do „niewysilonych” silników

... zimne świece traktuje się w sportach motorowych, nie ma tutaj wpływu pora roku.

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 29 października 2009, 22:10

iwan pisze:Warto... a nawet wskazane jest... wymienić świece do zimowego latania,

I oczywiście wypuścić z dętek powietrze letnie a nadmuchać zimowego (trochę miększe) ;-)
A poważniej - wartości temperatur otoczenia w sezonie letnim (strzelam) oscylują w granicach +5 (chłodna noc na Suwalszczyźnie w połowie czerwca) do +45 na południu Polski w centrum miasta o godz. 14:30 w słoneczny, upalny dzień. Analogicznie w zimie będzie od -35 (jedna noc w roku) do +18 w połowie lutego jak słońce poświeci.
Jaka jest temperatura spalania w komorze silnika? Otóż dla silnika diesla jest to około 2250 st., dla benzynowego około 2750 st. C. Czy jesteś zdania, że te +/- 20 st. C ma jakikolwiek wpływ na dobór wartości cieplnej świecy? Moim zdaniem żaden. A świece "ciepłe" czy "zimne" dobiera się w zależności od konstrukcji silnika (stopień kompresji, kształt komory spalania) a nie od tego czy zapowiedzieli nadejście frontu chłodnego, co Husky był łaskaw wyrazić nieco wcześniej niż ja.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 22:17

leszekk pisze: Analogicznie w zimie będzie od -35


Leszek proszę Cię nie strasz :zimno: :zimno: :zimno: :zimno:

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 29 października 2009, 22:20

Husky pisze:nie strasz

Przecież napisałem, że tylko jedna noc i to pewnie gdzieś w górach i na wschodzie. Reszta będzie już spokojne -28 do -32 :grin:
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 22:21

leszekk pisze:
Husky pisze:nie strasz

Przecież napisałem, że tylko jedna noc i to pewnie gdzieś w górach i na wschodzie. Reszta będzie już spokojne -28 do -32 :grin:


... też Cię lubię...

Awatar użytkownika
iwan
Posty: 742
Rejestracja: 21 lutego 2008, 10:00
Motocykl: V-Strom
Lokalizacja: Skierniewice
Wiek: 43
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: iwan » 29 października 2009, 23:22

Husky pisze:Niskie wartości kodu liczbowego (np. od 2 do 4) oznaczają "zimne" świece zapłonowe, inaczej mówiąc o wysokim przewodzeniu ciepła w „wysilonych” silnikach

Wysokie wartości kodu liczbowego (np. od 7 do 10) oznaczają "gorące" świece zapłonowe, inaczej mówiąc o niskim przewodzeniu ciepła do „niewysilonych” silników

Aha... To zmienia postać rzeczy. Gdzieś niedawno przeczytałem, że taka wymiana jest wskazana i się zasugerowałem. Dzięki za uświadomienie.

Jednakże, informacja znajdująca się na dole tej strony przeczy temu, co napisałeś. Kto ma rację? Husky, czy NGK?

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 29 października 2009, 23:53

iwan pisze:informacja znajdująca się na dole tej strony przeczy temu, co napisałeś.

Wprost przeciwnie, potwierdza. Masz tam napisane o tym, że świeca dobierana jest do silnika a nie pogody. W szczególności świeca wielosezonowa, a na takich jeździsz. Świece jednosezonowe (letnie/zimowe) istniały pół wieku temu. Z tego co pamiętam ewentualne zalecenia co do świec na zimę to dotyczyły one zmniejszenia przerwy między elektrodami z np. 0,7 na 0,6 mm w celu ułatwienia tworzenia iskry przy bardziej obciążonym akumulatorze.
Uwierz, odprowadzenie ciepła ze świecy (gdzie temperatura iskry jest na poziomie 10.000 st. C, temperatura spalania ponad 2500 st. C, temperatura samej świecy - kilkaset stopni Celsjusza) przy temperaturze +10 i -5 st.C naprawdę niczym się nie różni.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 30 października 2009, 08:19

świece wielosezonowe zostały wycofane baaaaardzo dawno temu... bo technologicznie już można było produkować świece jednosezonowe, ale są to lata gdzieś chyba 40 :roll:

albo mylisz dwa pojęcia, albo się z nas nabijasz :mrgreen:

wielosezonowość a ciepłota to dwie odrębne rzeczy...

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5503
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Blunio » 30 października 2009, 09:07

Husky pisze:albo mylisz dwa pojęcia, albo się z nas nabijasz
Jak poszedłem do Larssona na Połczyńskiej kupić swiece, spotkałem się z bardzo zdroworozsądkowym podejściem sprzedawcy. Poprosiłem o świece do swojej 535, gościu zerknął do katalogu i zaraz podał. Jak zacząłem mu marudzić coś o złotych czy platynowych świecach, o ilości elektrod spławił mnie krótko, ale bardzo kulturalnie. Stwierdzeniem że dał mi świece, które przewidują warunki techniczne mojego moto. Cóż miałem z nim dyskutować o mniemanologii stosowanej, zapłaciłem i z paroma groszmi obciążającymi nadal moją kieszeń wyszedłem ze spuszczoną głową.
Popsuł mi zabawę równie skutecznie, jak klient na arabskim suku właścicielowi straganu, który się nie targuje ze sprzedającym. :bravo:
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Awatar użytkownika
MI_maly
Posty: 250
Rejestracja: 13 września 2009, 15:50
Motocykl: Virago XV 1000 GE
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 48
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: MI_maly » 31 października 2009, 00:27

Moja Vircia nie jest pierwszej młodości, a estetyka jej najmocniejszą stroną, więc zima będzie doskonałą okazją do bliższego zapoznania. Czas po Wrocławskim zlocie Mikołajów, aż do nastania wiosny, spędzę na jej rozbieraniu, pieszczeniu, a w końcu złożeniu w jedną całość. Zamierzam głównie odnowić chromy, i ubytki malarskie, jednak przy okazji wyczyszczę cały układ zasilania, od zbiorników po gaźniki. Zamierzam skończyć zimę ustawiając zawory i wymieniając oleje i filtry, przed rozpoczęciem sezonu. Zapowiada się ciekawie, bowiem jeżdżenie na motorku to jest, tyko cześć satysfakcji z jego posiadania. :rock:
Do zobaczyska na trasie
πj πvo QufLove

Awatar użytkownika
iwan
Posty: 742
Rejestracja: 21 lutego 2008, 10:00
Motocykl: V-Strom
Lokalizacja: Skierniewice
Wiek: 43
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: iwan » 31 października 2009, 08:30

leszekk pisze:
iwan pisze:informacja znajdująca się na dole tej strony przeczy temu, co napisałeś.

Wprost przeciwnie, potwierdza. Masz tam napisane o tym, że świeca dobierana jest do silnika a nie pogody. W szczególności świeca wielosezonowa, a na takich jeździsz. Świece jednosezonowe (letnie/zimowe) istniały pół wieku temu. Z tego co pamiętam ewentualne zalecenia co do świec na zimę to dotyczyły one zmniejszenia przerwy między elektrodami z np. 0,7 na 0,6 mm w celu ułatwienia tworzenia iskry przy bardziej obciążonym akumulatorze.
Uwierz, odprowadzenie ciepła ze świecy (gdzie temperatura iskry jest na poziomie 10.000 st. C, temperatura spalania ponad 2500 st. C, temperatura samej świecy - kilkaset stopni Celsjusza) przy temperaturze +10 i -5 st.C naprawdę niczym się nie różni.


Przyssałeś się do tej temperatury i dobierania świec, jak rzep do psiego ogona. Nie o to mi chodzi. Chodzi o nazewnictwo zimna/gorąca. Huski pisał, że niska cyfra w oznaczeniu, to świeca tzw. zimna, a wysoka cyfra - świeca gorąca. Na podanej stronie NGK jest napisane, że niska cyfra w oznaczeniu to świeca gorąca i odwrotnie. Jedno wyraźnie przeczy drugiemu, więc nie próbuj mi wmówić, że:
"Wprost przeciwnie, potwierdza."
Z czytaniem ze zrozumieniem jeszcze nie mam problemów.

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5503
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Blunio » 31 października 2009, 09:27

Trochę POSZUKAŁEM i wychodzi tak:
Typ świecy jest też okreslany przez jej wartość cieplną.
Im wyższa liczba określająca wartość cieplną świecy to wyższa jest jej odporność na zapłon żarowy a mniejsza odporność na zanieczyszczenia,
no i odwrotnie im niższa wartość cieplna świecy to mniejsza jest jej odporność na zapłon zarowy a większa odporność na zanieczyszczenia.
---------------------------------------------------------------------------------
Podsumowanie:
wysoka wartość cieplna-lepiej odprowadza ciepło
niska wortość cieplna-niestety dużo gorzej oprowadza ciepło
Tak więc zależy jakie świece zastosujemy to muszą być dobierane wg.zalecen producenta.
W przypadku zastosowaniu świec o zbyt wysokiej wartości zaczynają się pokrywać osadem,gdyż nie osiągają one temperatury samooczyszczania z racji oddawania zbyt dużo ciepła na ścianki głowicy(tzw świece zbyt zimne).
a w przypadku zastosowania świec o zbyt niskiej wartości cieplnej zaczynają powstawać samozapłony spowodowane tym iż świece osiągają temperatury dużo wyższe(jakieś 900"C) z racji zbyt małego oddawania ciepła na ścianki głowicy(tzw.świece zbyt gorące)
Wystarczy Ci taka odp.:D
Ja osobiście stosowałem zawsze świece dedykowane do konkretnych silników i nie wnikałem zbytnio w teorię. Jednak zapamiętałem, że jak wyżej napisano świece o wysokiej wartości cieplnej, lepiej odprowadzające ciepło mają elektrody cofnięte do obudowy świecy, te niskiej wartości cieplnej - mają elektrody bardziej wystające do wnętrza cylindra.
O ważności doboru świec mogą świadczyć przypadki wypalenia dziury w tłoku w efekcie źle dobranej świecy.
A już najgorsze co może być to świeczki zaprezentowane przez jednego z naszych kolegów. Każda z innej parafi, tzn. innego producenta, totalnie zawalone nagarem, o odstępach między elektrodami już nie będę wspominał :shock: bo i po co :mrgreen:
Jak już pisałem, specjalnie nie ma co kombinować, tylko stosować zalecane przez producenta i dbać o świece ! Mają być suche, czyste, o odpowiednim odstępie elektrod. I okresowo wymieniane z godnie z warukami technicznymi, nawet jeżeli pozornie są bez wad.
A kombinowanie ze świecami pozostawmy tym, którzy udają się na Saharę czy którykolwiek biegun albo uczestnikom sportów motocyklowych.
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Dhampire
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Dhampire » 31 października 2009, 12:08

mam pytanie troche na temat ;)
gdzie kupie w Warszawie dobra plachte na Virago (750)? No i powiedzcie moze jeszcze jaki rozmiar macie, mysle ze XL ale bylo mowione, ze to od procudenta zalezy

kantorro
Posty: 15
Rejestracja: 24 maja 2009, 01:50
Motocykl: Virago 535 r.90
Lokalizacja: Pabianice
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kantorro » 31 października 2009, 16:46

Mam pytanko w pierwszym poście Blunio napisał aby wypalić paliwko z gaźników. Więc tak na zdrowy rozum pomyślałem sobie, że należy przekręcić kranik paliwa na OFF(ten kranik co się znajduję koło tylnego koła, pod dolnym zbiornikiem 535 r.90). Jak go przekręcałem to uroniło się z niego kilka kropel paliwa:(. No ale nie o to idzie. A więc czekam aż wypali się cała benzynka w obwodzie, ale... moto chodziło z 5 minut czasem dodawałem gazu, a moto nie zgasło... Robię coś źle, powinno się to dłużej wypalać, czy kranik jest walnięty?
Kranik przekręcałem na odpalonym już moto.
Pozdrawiam, Marcin

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 31 października 2009, 18:42

Dhampire pisze:kupie w Warszawie dobra plachte na Virago (750)

Ja dostałem w charakterze łapówki za przezimowanie motocykla kolegi ;)
Oxford w rozmiarze XL pasuje pięknie. Nie myślałaś żeby zamówić przez Internet? Nawet z dostawą przez kuriera nie wyjdzie to drogo.
Jeśli chcesz, to ewentualnie mogę udostępnić do przymiarki.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

reme4
Status: Offline

witka

Post autor: reme4 » 01 listopada 2009, 20:20

ja tam nawet przez zaspy byle wiatr we włosach :bikersmile: :bikersmile: :bikersmile:

Dhampire
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Dhampire » 02 listopada 2009, 10:56

leszekk, dzieki za rade :) Mysle, ze zamowie wlasnie przez internet, troche mi sie plany pozmienialy i nie kupuje teraz tylko jak sie troche cieplej zrobi i odloze wiecej pieniedzy :)

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5503
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Blunio » 02 listopada 2009, 11:14

kantorro pisze:Jak go przekręcałem to uroniło się z niego kilka kropel paliwa
Ci, którzy kręcili kranikiem twierdzą, że lepiej tego nie robić, bo potem cieknie notorycznie.
kantorro pisze:Blunio napisał aby wypalić paliwko z gaźników
Lepiej je spuść króćcami do pomiaru poziomu paliwa.
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Awatar użytkownika
paelek86
Posty: 172
Rejestracja: 27 czerwca 2008, 18:45
Motocykl: Yamaha XV 535 Virago
Lokalizacja: Wolsztyn/Poznań
Wiek: 31
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: paelek86 » 04 listopada 2009, 11:39

Blunio pisze:Powierzchnie chromowane i lakierowane moto pokrywamy środkami koserwującymi.
- Jakie produkty możecie polecić? Po przeczytaniu paru postów na temat WD-40 wnioskuje że nie nadaje się do posmarowania ewentualnych ognisk rdzy. Słyszałem o środkach konserwujących np. śruby,nakrętki itp. przed korozją (szczególnie w nadwoziu gdzie są narażone na wodę,piach,błoto itp). A i jeszcze jedno - co możecie polecić do konserwacji połączeń elektrycznych w naszych moto?(coś na zaśniedziałe/zardzewiałe klemy,złączki itp). Może jakieś sugestie o co zadbać najbardziej a co pomijać?

Awatar użytkownika
kyller
Posty: 2198
Rejestracja: 13 marca 2008, 11:05
Motocykl: pożyczony XV1000
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 49
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kyller » 04 listopada 2009, 11:56

tak na koniec
- spuszczanie paliwa z gazników jak radza niektórzy to proszenie sie o problemy, paliwem cały układ paliwowy powinien być zalany a zbiornik to wrecz pod korek to samo dotyczy obnizania cisnienia w ogumieniu, chyba po to zeby sie opony odkształciły ? podniesc cinienie to tak

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 04 listopada 2009, 13:40

Ja dzisiaj zalałem pod korek i ... potem wyjezdziłem do zera :mrgreen: tak było fajnie!!!

... nie zimuję, ma być jeszcze ładnie :mrgreen:

ODPOWIEDZ