Zimowa konserwacja motocykla

Jeżeli masz kłopoty ze swoją Virago lub nie wiesz jak coś naprawić to idealne miejsce by o tym napisać
Awatar użytkownika
-waldi-
Posty: 7063
Rejestracja: 14 kwietnia 2009, 22:29
Motocykl: XV700N '85/96+ST1100
Lokalizacja: Oświęcim
Wiek: 40
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: -waldi- » 07 lutego 2010, 09:30

można spalić moduł lub uszkodzić cewkę zapłonową :)

wystarczy świece wsadzić do fajek, gwinty świec owinąć drutem i podłączyć do masy
Obrazek
ELITARNA LOŻA SZYDERCÓW
Obrazek
NIE UFAJ MECHANIKOWI, ZRÓB TO SAM !!!
Nie udzielam porad na PW - od tego jest forum!

Awatar użytkownika
hyny
Posty: 286
Rejestracja: 10 kwietnia 2009, 00:14
Motocykl: Virago XV 535 ... '94r / 2YL-46PS
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Wiek: 56
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: hyny » 10 lutego 2010, 08:28

Kawałek kabelka nie za cienki (najlepiej z krokodylkiem), od plusa akumulatora do zacisku/śrubki na silniczku rozrusznika (lekko odsunąć osłonke gumową) i zakręći silnikiem, bez zasilania innych urządzeń.
Były-Junak M10, CZ175Sport, Pannonia, Iż49, Simson Avo 425S
Virago na żywo
Fotki Lali

Awatar użytkownika
allman1
Posty: 76
Rejestracja: 05 lipca 2009, 17:37
Motocykl: 535 3br 1991r..
Lokalizacja: Leszno/Wrocław
Wiek: 35
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: allman1 » 10 lutego 2010, 16:09

Niezła procedura mnie czeka... Znam swoje szczęście... I mimo że zasadniczo wiem do czego się śrubokręt przykłada, to już mam w oczach swój podmiot wychodzący z garażu z włosami postawionymi na sztorc i czarną od oleju gębą...
Nieważne gdzie, nieważny czas, dopóki tylko pełny bak... MOJE PLECY-MOJA SPRAWA!

Mcdevil
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Mcdevil » 26 listopada 2010, 12:44

Może nie do końca trafione ale, konserwacja w sensie że moto ma jeździć zimą na wyspach.
I tu pytanko, szykuje moto do powrotu na asfalt, dwa tygodnie temu trochę podłubałem, wsadziłem świeżo naładowaną baterię,wcześniej leżała prawie z osiem miesięcy nie używana a jeszcze wcześniej z dwa tylko na niej śmigałem, droga, żelowa. Odpaliłem pohuczało zacieszyłem się. Dzisiaj po robocie na nockę, opiłem się kawką i redbulem co by płyny powymieniać i na badania techniczne motorek odstawić i klops bateria padła:(. Możliwe że tak szybko zdechła dobra? Ostatni tydzień mam przymrozki z rana. I pytanko następne już kiedyś miałem ten problem. Istnieją jakieś indiańskie sposoby zabezpieczenia baterii do użytkowania zimą? Nic człowieka tak nie cieszy, jak po robocie z 20km od domciu nie może odpalić motonga:( Z wcześniejszych obserwacji wykumałem już że płachta musowo, coby w ogóle kluczyk do stacyjki włożyć ;).
Po ostatniej zimie, mimo że nie ma tu hardcorów zarzekałem się że nigdy więcej nie będę śmigał, ale mus mieć własny transport coby np. 1.30h syfiastym autobusem do syfiastej roboty nie dojeżdżać. A załapać się w fajne miejsce i później nie grać kozaka a dogadać z jakimś puszkarzem. Na tyle już dorosłem;).
Pozdro

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 26 listopada 2010, 21:54

Sprawny standardowy akumulator (zwykły kwasowy) w sprawnym motocyklu (właściwe ładowanie, sprawny układ elektryczny - rozrusznik, świece, kable itd., sprawny układ paliwowy) powinien bez najmniejszych problemów uruchomić motocykl nawet przy ujemnych temperaturach. Jeśli założysz akumulator np. Yuasa o zwiększonej mocy (pojemność ta sama, większy prąd rozruchowy) to tym bardziej motocykl będzie palił bez problemu. Jeśli motocyklem tym przejeżdżasz jednorazowo (do roboty lub do domu) kilkanaście kilometrów, to wszystko powinno się odbywać bez dodatkowego karmienia akumulatora prądem (aczkolwiek nie zaszkodzi go w weekend wyjąć i doładować).
Nie wiem jak z żelowymi akumulatorami przy tak długiej przerwie, ale one podobno są odporniejsze na takie traktowanie. Zwykły kwasowy miałby prawo się na Ciebie obrazić za takie traktowanie.
Zatem jeśli nie był to przypadek, to raczej masz coś niesprawnego w układzie elektrycznym.
Rada - jeśli możesz sobie na to pozwolić, nie używaj w zimie alarmu - te miliampery pobierane przez układ mogą być potrzebne do rozruchu.
Rada druga - przed paleniem motonga spróbuj go troszkę "bujnąć" na pych coby opory rozruchowe były już mniejsze.
Rada trzecia - na zimę nie ma to jak motór z odpalaniem z kopniaka - nawet jak nie odpali to się chociaż rozgrzejesz ;)
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2010, 22:05 przez leszekk, łącznie zmieniany 1 raz.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

jaca2233
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: jaca2233 » 02 grudnia 2010, 19:58

moja viraszka nie odpaliła dziś :p wprowadziłem ją do ogrzewanego pomieszczenia i jutro spróbuję jeszcze raz :) później zakonserwuję silnik tak jak jest napisane w pierwszym poscie. jak najprościej dostać się do kranika w 535 zeby go kompletnie zamknąć?

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5503
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Blunio » 03 grudnia 2010, 07:43

jaca2233 pisze:jak najprościej dostać się do kranika w 535 zeby go kompletnie zamknąć
Wystarczy sięgnąć ręką pod dolny zbiornik z lewej strony motocykla (to ta strona z której większość motocyklistów i motocyklistek dosiada maszyny) :mrgreen:
Ale z tego co ludzie pisali, lepiej nie ruszać kranika, bo zacznie cieknąć. I narobisz sobie roboty. Pompa paliwa na tyle skutecznie blokuje przepływ, że nie powinny nastąpić przepełnienia komór pływakowych gaźnika, jeżeli by nie trzymał któryś z zaworków iglicowych. :idea:
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Awatar użytkownika
kizes
Posty: 240
Rejestracja: 04 października 2009, 07:41
Motocykl: YAMAHA Virago 535 '97
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiek: 47
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kizes » 07 grudnia 2010, 08:46

Koledzy zapodajcie czym najlepiej zabezpieczyć chromy? Wazelina techniczna, silicon w sprayu,wd-40 czy coś jeszcze innego?

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 07 grudnia 2010, 08:52

kizes pisze:czym najlepiej zabezpieczyć chromy?

Odstawiasz na kołki czy jeździsz mimo błota na drodze?
Jeśli jeździsz, to w zasadzie nie ma skutecznej metody, pozostaje częściej myć i częściej używać tego, czego używasz na co dzień. Jeśli odstawiasz to nie jest niezbędne żadne dodatkowe zabezpieczenie ponad to, którego używasz na co dzień.
Ja używam dwóch specyfików - środek do czyszczenia chromów Nevr Dull po nałożeniu i wypolerowaniu daje cieniutką warstwę ochronną albo płynny wosk Karchera - również należy wypolerować po nałożeniu bo tylko pomazane źle wygląda a na dodatek ciężko jest usunąć zaschnięte "mazy" po kilku miesiącach.
Odradzam wszelkiego rodzaju towoty i inne tłuste specyfiki, które powodują jedynie zbieranie śmieci i kurzu
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
kizes
Posty: 240
Rejestracja: 04 października 2009, 07:41
Motocykl: YAMAHA Virago 535 '97
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiek: 47
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kizes » 07 grudnia 2010, 10:24

Odstawiam,stoi w murowanym ale nie ogrzewanym garażu na kołach, brałem udział w Motomikołajach więc dopiero teraz będę przygotowywał motor do snu zimowego.

Dzięki za rady, wszystko wiem co mam zrobić, tylko te chromy bym chciał dobrze zabezpieczyć.

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 07 grudnia 2010, 10:57

No to wytrzyj do sucha, przetrzyj tym co zawsze, wypoleruj i będzie w porządku. Każdy "obcy" środek może sprawić, że zapomnisz go usunąć przed wiosennym odpaleniem i potem Ci zostaną na wydechach jakieś "ozdoby" z wypalonego tłuszczu czy innego syfu
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
kizes
Posty: 240
Rejestracja: 04 października 2009, 07:41
Motocykl: YAMAHA Virago 535 '97
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiek: 47
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kizes » 07 grudnia 2010, 11:21

No dzięki. Tak uczynię.pzdr

Awatar użytkownika
Jaku
Posty: 146
Rejestracja: 21 marca 2013, 10:35
Motocykl: Yamaha Virago 1100
Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Wiek: 28
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Jaku » 12 października 2013, 14:29

1. Wyczysczony, elementy lakierowane nawoskowane pastą, pozostałe pokryte wazeliną tech. lub WD-40.
ktoś poleci jakąś pastę (firma) ?

9. Motocykl nakrywamy materiałem w miarę przewiewnym (w żadnym wypadku pokrowcami wodoodpornymi).
to znaczy czym ? ktoś ma jakieś pomysły ??

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3862
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 12 października 2013, 20:37

Kamillek - a odstawiasz do ciepłego garażu/piwnicy, do zimnej szopy czy ma stać pod chmurką w sadzie?
ad.1. - na chromy nevr dull - poleruje i konserwuje (na zimę można zostawić niewypolerowane)
ad.9. - stare prześcieradło lub zasłona będzie w sam raz do zabezpieczenia przed kurzem w suchym miejscu, pod chmurę jednak pokrowiec motocyklowy w rozmiarze dopasowanym do motocykla. W miejscach, gdzie pokrowiec przylegać będzie do motocykla (np. lusterka), warto włożyć np. kawałki styropianu tak, żeby styropian trzymał się lusterka (chodzi o to, żeby poruszany przez wiatr pokrowiec nie tarł o elementy motocykla)
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
Jaku
Posty: 146
Rejestracja: 21 marca 2013, 10:35
Motocykl: Yamaha Virago 1100
Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Wiek: 28
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Jaku » 13 października 2013, 12:16

moto będzie w garażu blaszanym

Awatar użytkownika
tomurbanowicz
Posty: 118
Rejestracja: 07 czerwca 2015, 11:52
Motocykl: SV650S
Lokalizacja: Sztombergi
Wiek: 45
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: tomurbanowicz » 12 czerwca 2015, 07:51

Ten wymontowany akumulator co jakiś czas doładowujecie prostownikiem? No i jest pewna upierdliwość, bo jak wyjmiecie aku, to, żeby odpalić od czasu, do czasu motor (jak kilku sugeruje), to trzeba go znowu włożyć.

Awatar użytkownika
leczmo
Posty: 1295
Rejestracja: 30 kwietnia 2014, 23:22
Motocykl: Virago 535/VTX 1300
Lokalizacja: Skierniewice
Wiek: 52
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leczmo » 12 czerwca 2015, 08:22

Ja nie wyjmuje akumulatora(mam garaż zimą na plusie) i podładowuje go raz na 3-4 tyg.
Motocykla nie odpalam, bo przynosi to więcej strat niż zysków.

Awatar użytkownika
tylust
Posty: 2685
Rejestracja: 13 stycznia 2014, 09:26
Motocykl: XV 750 1982r.
Lokalizacja: Kalisz - Wlkp.
Wiek: 45
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: tylust » 12 czerwca 2015, 09:19

Ostatnie dwie zimy były takie, że w zasadzie od czasu do czasu można było wyjechać i się przewietrzyć nawet w grudniu czy styczniu :wink: Po co więc wyciągać akumulator :mrgreen: .... i właśnie tego wszystkimżyczę :kawa:
Tomek

Kirin
Posty: 216
Rejestracja: 15 maja 2016, 17:18
Motocykl: Virago 535
Lokalizacja: Poznań
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Kirin » 26 września 2016, 22:41

Witam br\ć motocyklową.

Pierwsza zima przede mną i kupuje podnośnik / stojak. Czy ktoś z was ma takie stojaki które unoszą pzednie i tylne koło niezależnie? Zastanwiam się ,czy będe mógł zdemontować koła , a moto zostawić na tych stojakach.

kokuru
Posty: 207
Rejestracja: 14 maja 2009, 23:30
Motocykl: st1300
Lokalizacja: Koszalin
Wiek: 56
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kokuru » 26 września 2016, 22:54

nie przeginasz z tym demontazem? :shock: :shock:

Kirin
Posty: 216
Rejestracja: 15 maja 2016, 17:18
Motocykl: Virago 535
Lokalizacja: Poznań
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Kirin » 26 września 2016, 23:08

Nie no. Będe demontował tylko do centrowania :) A ty na czym trzymasz moto?

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 694
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 36
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Snake » 27 września 2016, 08:16

Kirin pisze:Witam br\ć motocyklową.

Pierwsza zima przede mną i kupuje podnośnik / stojak. Czy ktoś z was ma takie stojaki które unoszą pzednie i tylne koło niezależnie? Zastanwiam się ,czy będe mógł zdemontować koła , a moto zostawić na tych stojakach.
siemano :motorcycle:

U naszego kolegi forumowego "grzegorza 6" na aukcji widziałem podnośnik ciekawy.
Tutaj masz:
https://www.olx.pl/oferta/szyba-xv-535- ... 59c6a6ce6e
Sposobów jest wiele. Niektórzy stawiają na stopkach centralnych, inni podkładają pod ramę deski, a nawet czytałem, że worki z cementem. :lol:

Właściwie to i ja chyba muszę się nad czymś zastanowić hmmm.
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

ODPOWIEDZ