Zimowa konserwacja motocykla

Jeżeli masz kłopoty ze swoją Virago lub nie wiesz jak coś naprawić to idealne miejsce by o tym napisać
kiziur
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kiziur » 17 października 2009, 01:56

Moment, moment. Zimowanie motocykla sprowadza się w naszym klimacie do odstawienia go do garażu na co najwyżej dwa dwutygodniowe okresy. Jak jedziecie w lecie z rodziną na "puszkowe" wakacje to też zalewacie nowy olej itp? Owszem, można postawić moto na podnośniku czy na centralnej (jak ktoś ma), olej tak czy siak trzeba zmienić raz na pół roku, ale już nie cudujmy tak z tym zimowaniem, jakbyśmy mieszkali na Spitsbergenie.

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3878
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 17 października 2009, 13:56

O, gorąca dziewczyna się odezwała !
Ale masz rację, czasem dłuższe przerwy zdarzają się w sezonie niż w zimie a nikt wówczas nie myśli o jakimś szczególnym zakonserwowaniu motocykla. Tyle, że o ile trudno przewidzieć że pół czerwca, cały lipiec i 20 dni sierpnia będą nas zmuszały do biegania z parasolem i jeżdżenia Solarisem, o tyle listopad, grudzień, styczeń mają to do siebie, że raczej do wyjątków należy pogoda "motocyklowa" a nie każdy jest takim hardcore'owcem żeby łańcuchy na opony zakładać. Jedno jest pewne - doładowanie akumulatora z pewnością mu nie zaszkodzi, choćbyśmy na motocykle wskoczyli już we środę jak śniegi stopnieją
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

kiziur
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kiziur » 17 października 2009, 16:24

Wiadomo, jeżeli ktoś na codzień przemieszcza się puszką a motocykl służy mu wyłącznie do jazdy rekreacyjnej, to odstawia swoją lalę do garażu na półroczne zimowanie w połowie września po ostatnim zlocie. Jednak jeżeli ktoś nie posiada samochodu, to jesienny deszczyk nie jest powodem do duszenia się w zatłoczonym i tkwiącym w korku Solarisie. Owszem, jak robi się mokro to jedzie się trochę wolniej, ale nic poza tym. Łańcuchów na opony uwierz mi nie potrzeba.

Awatar użytkownika
azrael88
Posty: 82
Rejestracja: 26 maja 2009, 14:34
Motocykl: DragStar 1100 Custom '02
Lokalizacja: Kielce
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: azrael88 » 17 października 2009, 18:44

Pewnie zaraz pospadacie ze smiechu z krzeseł ale mam taki głupi problem, ze nie mogę wyciągnąc aku. Przewody paliwowe biegnące nad pokrywką aku sa tak sztywne, że za cholerę nie moge ich odgiąć na boki żeby go wyjąć. To normalne?

Pytam bo jutro albo na tygodniu odstawiam moto do garażu kumpla na zimowanko. Swoja drogą garaż jest ogrzewany, czy wyjmowanie aku jest wtedy konieczne? (Wiem, idiotyzm, prędzej czy później i tak będe go musiał jakoś wyłuskać).

Awatar użytkownika
soprano
Posty: 725
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 09:19
Motocykl: virago 535 `96
Lokalizacja: sosnowiec
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: soprano » 17 października 2009, 18:57

myślę, że jeśli masz możliwość podładować aku w garażu to po co wyciągać, a słyszałam, że nie tylko Ty masz taki problem znajomy też musiał prawie wyłamać przewody aby wyciągnąć aku.Pozdro.
Spieszmy się kochać..., tak szybko wszystko przemija, odchodzi...:-(

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3878
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 17 października 2009, 22:36

azrael88 pisze:czy wyjmowanie aku jest wtedy konieczne?

Wyjmowanie - nie. Doładowanie - tak.
Jednak zawsze warto mieć możliwość sprawdzenia czy poziom elektrolitu jest prawidłowy, czasem trzeba dolać wody destylowanej, a tego bez wyjmowania nie zrobisz. Może więc trzeba z wyprzedzeniem pomyśleć o bardziej elastycznych przewodach paliwowych. Nie wiem jak się wyjmuje akumulator w 535, u mnie wychodzi w bok i nic nie przeszkadza w wyjmowaniu i wkładaniu (poza odpowietrzeniem)
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
azrael88
Posty: 82
Rejestracja: 26 maja 2009, 14:34
Motocykl: DragStar 1100 Custom '02
Lokalizacja: Kielce
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: azrael88 » 18 października 2009, 11:03

OK, w takim razie będzie doładowywany w garażu.

Po dłuzszym mocowaniu się z przewodami paliwowymi stwierdzam, że da się aku wyjąć, ale jest to dość kłopotliwe :???:

Smutno mi jakoś, virażka w garażu i tak już zostanie do następnego sezonu...

Awatar użytkownika
EDDIE
Posty: 759
Rejestracja: 03 kwietnia 2009, 23:21
Motocykl: Suzuki Intruder 1800
Lokalizacja: Radom
Wiek: 54
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: EDDIE » 18 października 2009, 14:49

kiziur pisze:Moment, moment. Zimowanie motocykla sprowadza się w naszym klimacie do odstawienia go do garażu na co najwyżej dwa dwutygodniowe okresy. Jak jedziecie w lecie z rodziną na "puszkowe" wakacje to też zalewacie nowy olej itp? Owszem, można postawić moto na podnośniku czy na centralnej (jak ktoś ma), olej tak czy siak trzeba zmienić raz na pół roku, ale już nie cudujmy tak z tym zimowaniem, jakbyśmy mieszkali na Spitsbergenie.


kiziur pisze:Wiadomo, jeżeli ktoś na codzień przemieszcza się puszką a motocykl służy mu wyłącznie do jazdy rekreacyjnej, to odstawia swoją lalę do garażu na półroczne zimowanie w połowie września po ostatnim zlocie. Jednak jeżeli ktoś nie posiada samochodu, to jesienny deszczyk nie jest powodem do duszenia się w zatłoczonym i tkwiącym w korku Solarisie. Owszem, jak robi się mokro to jedzie się trochę wolniej, ale nic poza tym. Łańcuchów na opony uwierz mi nie potrzeba.


Widzę dwie skrajności, a prawda leży po środku. Motorek najczęściej odstawiamy na 3-4 miesiące, góra pięć, gdzieś od listopada do marca.
Obrazek
SZUKASZ KASKU, OPON LUB CZĘŚCI? NAPISZ MAILA na adres edward@pietron.pl NIE PISZ NA PW!

Awatar użytkownika
azrael88
Posty: 82
Rejestracja: 26 maja 2009, 14:34
Motocykl: DragStar 1100 Custom '02
Lokalizacja: Kielce
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: azrael88 » 18 października 2009, 14:58

Ja moto umyłem, wyczyściłem, popsikałem wd40 tu i tam. I koniec. Raz na miesiąc - dwa podładuje aku. A jak tylko w marcu temp pójdzie powyżej 10 stopni to wsiadam i jeźdżę.
Michał

Obrazek

Awatar użytkownika
jojo80
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 23:05
Motocykl: yamaha virago 535' 2YL. 46ps.91'
Lokalizacja: wadowice
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: jojo80 » 18 października 2009, 16:15

azrael88, pierwszy raz wyjąłem aku z 535. bez problemu naprawde,kable odkrecam,przewody paliwowe jedną reką w bok. ciasno tam to fakt. ale połowe moto nie trzeba rozkrecac,kocham za to motóry! trzeba je kochac za to,są jak dzieci. umyc to za mało,trzeba wiecej miłosci,wytrwałosci. :rock:
by jezdzic trzeba zyć...

kiziur
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kiziur » 18 października 2009, 21:12

EDDIE pisze:Widzę dwie skrajności


Zeszłej zimy pogody nie do jazdy uzbierały by się co najwyżej trzy tygodnie. Nie wiem, czy tak będzie tym razem, ale wolę trzymać moto w pełnej gotowości.

Dhampire
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Dhampire » 26 października 2009, 16:25

mysle, ze moje pytanie bedzie pasowac do tego tematu, moze troche glupie ale jestem poczatkujaca ;)

jaki rozmiar pokrowca na Virago 750?

Awatar użytkownika
-waldi-
Posty: 7065
Rejestracja: 14 kwietnia 2009, 22:29
Motocykl: XV700N '85/96+ST1100
Lokalizacja: Oświęcim
Wiek: 41
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: -waldi- » 26 października 2009, 16:36

ja miałem XL ale jak założyłem szybę i kufer to niestety okazał się ciut za mały
Obrazek
ELITARNA LOŻA SZYDERCÓW
Obrazek
NIE UFAJ MECHANIKOWI, ZRÓB TO SAM !!!
Nie udzielam porad na PW - od tego jest forum!

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3878
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: leszekk » 26 października 2009, 16:39

Z dużą szybą - XL. Mieści się razem z dużymi sakwami. Ale mam wrażenie, że może to zależeć od producenta pokrowca.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5558
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Blunio » 27 października 2009, 08:47

kiziur pisze:wolę trzymać moto w pełnej gotowości
Twarda SZTUKA :bravo:
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

alen
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: alen » 28 października 2009, 03:32

piszecie o zabezpieczeniu WD 40 ale wd ma silikon czyli nalezalo by je zetrzec przed jazda -__......

Awatar użytkownika
Leszek
Posty: 308
Rejestracja: 15 marca 2009, 19:58
Motocykl: BMW R1150R
Lokalizacja: Radzyń Podlaski
Wiek: 56
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Leszek » 28 października 2009, 09:40

Masz rację!Ja na wiosnę pięknie wyczyściłem motorek i spryskałem niektóre elementy WD 40.Potem męczyłem się zmywając mazistą warstwę która na nich powstała. :mrgreen:
Leszek

Awatar użytkownika
GLIWICKI
Posty: 5614
Rejestracja: 01 października 2007, 23:08
Motocykl: XV 750 '97
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 49
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: GLIWICKI » 28 października 2009, 09:47

alen pisze:piszecie o zabezpieczeniu WD 40 ale wd ma silikon czyli nalezalo by je zetrzec przed jazda -__......

Z tego co mi wiadomo, to WD40 właśnie nie ma silikonu :roll:

http://www.wd40.com/faqs/

What does WD-40 contain?
While the ingredients in WD-40 are secret, we can tell you what WD-40 does NOT contain. WD-40 does not contain silicone, kerosene, water, wax, graphite, chlorofluorocarbons (CFCs), or any known cancer-causing agents.
Zasada podstawowa na Forum : Zanim zapytasz uzyj funkcji Szukaj!!!
A reszta w Regulaminie ...

Awatar użytkownika
Szymon
Posty: 3316
Rejestracja: 11 kwietnia 2008, 09:42
Motocykl: Noise Generator 1100
Lokalizacja: Grójec
Wiek: 46
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Szymon » 28 października 2009, 10:04

kiziur pisze:Wiadomo, jeżeli ktoś na codzień przemieszcza się puszką a motocykl służy mu wyłącznie do jazdy rekreacyjnej, to odstawia swoją lalę do garażu na półroczne zimowanie w połowie września po ostatnim zlocie. Jednak jeżeli ktoś nie posiada samochodu, to jesienny deszczyk nie jest powodem do duszenia się w zatłoczonym i tkwiącym w korku Solarisie. Owszem, jak robi się mokro to jedzie się trochę wolniej, ale nic poza tym. Łańcuchów na opony uwierz mi nie potrzeba.

Gratuluje wytrwalosci- szkoda ze ja tak nie mam.
Czasami patrzac na gosci pomykajacych skuterami zima-lato-wiosna -jesien i nie wnikajacych w pogode stwierdzam ze my - mowie tez o sobie -to jakies dupy wolowe jestesmy :oops: :oops: - troche pokropi i czarna rozpacz ze moto sie pobrudzilo. :frustrated:
Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień.

Obrazek

Awatar użytkownika
rembrandtin
Posty: 493
Rejestracja: 25 czerwca 2008, 15:10
Motocykl: 535
Lokalizacja: Pilawa
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: rembrandtin » 28 października 2009, 11:13

Szymon pisze:troche pokropi i czarna rozpacz ze moto sie pobrudzilo
no ja np. nie rozpaczam jeśli mi się Jędza pobrudzi a nawet przeciwnie, często pomykam taką uje...ną że aż wstyd :oops: . Ale chyba mam uprzedzenie do mycia maszyn a wynika to z tego że kiedyś jak wypucowałem puszkę to mi ją gwizdneli spod szpitala :mad: , wiem że nie ukradli mi auta dlatego że go umyłem ale uraz pozostał (albo tak łatwiej tłumaczyć swoje niechlujstwo :razz: )

kiziur
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kiziur » 28 października 2009, 14:18

Szymon pisze:troche pokropi i czarna rozpacz ze moto sie pobrudzilo. :frustrated:
Czarna rozpacz to ogarnia jak ulice solą posypią, bo wtedy nie tylko o wygląd chodzi. Dlatego mam zamiar "zimne" elementy zasmarować tym paskudztwem do konserwacji podwozia w samochodach. "Ciepłe" trzeba będzie po ostygnięciu przetrzeć żółwikiem.

Awatar użytkownika
kyller
Posty: 2198
Rejestracja: 13 marca 2008, 11:05
Motocykl: pożyczony XV1000
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 50
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: kyller » 28 października 2009, 15:33

Leszek pisze:Masz rację!Ja na wiosnę pięknie wyczyściłem motorek i spryskałem niektóre elementy WD 40.Potem męczyłem się zmywając mazistą warstwę która na nich powstała. :mrgreen:

bo to tego wd40 słuzy :mrgreen:
juz kiedys pisąłem zeby wd40 linek nie smarować

[ Dodano: Sro Paź 28, 2009 3:36 pm ]
kiziur pisze:
Szymon pisze:troche pokropi i czarna rozpacz ze moto sie pobrudzilo. :frustrated:
Czarna rozpacz to ogarnia jak ulice solą posypią, bo wtedy nie tylko o wygląd chodzi. Dlatego mam zamiar "zimne" elementy zasmarować tym paskudztwem do konserwacji podwozia w samochodach. "Ciepłe" trzeba będzie po ostygnięciu przetrzeć żółwikiem.

otóż to ta cholerna sól żre jak diabli szczegolnie aluminum

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 11:53

azrael88 pisze: Pytam bo jutro albo na tygodniu odstawiam moto do garażu kumpla na zimowanko. Swoja drogą garaż jest ogrzewany, czy wyjmowanie aku jest wtedy konieczne? (Wiem, idiotyzm, prędzej czy później i tak będe go musiał jakoś wyłuskać).


... nie jest konieczne, moja lalka stała w temperaturze 18-20 stopni przez całą zimę i została odpalona co 2 tygodnie od listopada do marca na 10 minut i nic się z aku nie działo. Odpalała na dyg.
Tylko pamiętaj żeby przed odpaleniem wzbudzić akumulator np. włączając na parę sekund kierunki lub zatrąb klaksonem :grin:

Awatar użytkownika
EDDIE
Posty: 759
Rejestracja: 03 kwietnia 2009, 23:21
Motocykl: Suzuki Intruder 1800
Lokalizacja: Radom
Wiek: 54
Kontakt:
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: EDDIE » 29 października 2009, 18:17

Husky pisze:Tylko pamiętaj żeby przed odpaleniem wzbudzić akumulator np. włączając na parę sekund kierunki lub zatrąb klaksonem :grin:


W jakim celu :?:

BTW:
Czy podłączając prostownik do akumulatora znajdującego się w motorze odłączacie kable z klem :?:
Obrazek
SZUKASZ KASKU, OPON LUB CZĘŚCI? NAPISZ MAILA na adres edward@pietron.pl NIE PISZ NA PW!

Husky
Status: Offline

Re: Zimowa konserwacja motocykla

Post autor: Husky » 29 października 2009, 18:54

EDDIE pisze:
Husky pisze:Tylko pamiętaj żeby przed odpaleniem wzbudzić akumulator np. włączając na parę sekund kierunki lub zatrąb klaksonem :grin:


W jakim celu :?:

BTW:
Czy podłączając prostownik do akumulatora znajdującego się w motorze odłączacie kable z klem :?:


pyt 1. tak mi kiedyś doradził elektryk samochodowy jak aku stoi dłużej bezczynnie to należy go wzbudzić do pracy krótkim impulsem - podobno dłużej posłuży.

pyt 2. ja nie, ale podłączałem prostownik tylko do odpalenia a nie ładowałem bo do ładowania to chyba należy odłączyć...

:motorcycle:

ODPOWIEDZ