Strona 214 z 214

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 25 lipca 2018, 11:12
autor: -Ostry-
No i może przynajmniej jeszcze specjalny przyrząd do osadzania uszczelniaczy i klucz dynamometryczny....
Bo póki co właśnie to zanosi się na "wymianę" tych uszczelniaczy...właśnie "na kolanie".... :roll: :roll: co za masakra...

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 25 lipca 2018, 13:40
autor: Roberts
-Ostry- pisze:
25 lipca 2018, 11:12
No i może przynajmniej jeszcze specjalny przyrząd do osadzania uszczelniaczy i klucz dynamometryczny....
Bo póki co właśnie to zanosi się na "wymianę" tych uszczelniaczy...właśnie "na kolanie".... :roll: :roll: co za masakra...
Tak mam klucze specjalistyczne, ściągacze, klucze dynamometryczne ba nawet lampę bakteriobójczą, ale i tak będę to robił na kolanie spożywając browar z kumplem. Masakra też będzie jak przyjdę z garażu do domu :nazdrowie:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 30 lipca 2018, 23:20
autor: Feniks
Odebrałem Virke od mechanika.
Niestety miesiąc czekała u niego na placu żeby ten stwierdził że nie jest w stanie w środku sezonu wymienić łożyska podporowego wału od strony alternatora.
Wiem że to skomplikowana robota ale w okolicy nikt sie tego nie chce podjąć :(
Wiec zaparkowałem pod kocyk i poszedłem turystyki oglądać

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 31 lipca 2018, 10:46
autor: Snake
Wczoraj wyprowadziłem z garażu wymyłem z kurzu, a potem przewiozłem potencjalnego kupca w koło komina.
:chopper:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 16 września 2018, 19:39
autor: MarcinS
Nawinięte dzisiaj 70 km wokół komina i zatankowane po korek. :chopper:
Spalanie jakieś 4,5/100km. :rock:
Teraz :nazdrowie:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 23 września 2018, 15:19
autor: MarcinS
Dzisiaj zaliczona wycieczka na OldtimerBazar w Sosnowcu. Virago dostała...siatkę na bagaż. :P
A ja, jako że zmarzluch jestem, wzbogaciłem się o neoprenowe ocieplacze na kolana i podobny pas nerkowy oraz rękawice na lato. :)

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 23 września 2018, 22:16
autor: aurumcantus
Sprzedałem :cry:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 27 września 2018, 09:06
autor: Snake
MarcinS pisze:
23 września 2018, 15:19
Dzisiaj zaliczona wycieczka na OldtimerBazar w Sosnowcu. Virago dostała...siatkę na bagaż. :P
A ja, jako że zmarzluch jestem, wzbogaciłem się o neoprenowe ocieplacze na kolana i podobny pas nerkowy oraz rękawice na lato. :)
Jaki pas nerkowy kupiłeś?

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 27 września 2018, 16:30
autor: MarcinS
Takie coś:
https://x-moto.eu/odziez-motocyklowa/19 ... -bike.html

Robi co do niego należy. :motorcycle:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 19 listopada 2018, 19:03
autor: MarcinS
Dzisiaj byłem Virago na przeglądzie - przeszła bez problemu, a diagnosta pytał, czy moto jest po odbudowie. :) A ja zmarzłem jak diabli. :zimno: Pierwszy raz jeździłem na moto przy 0*C :P
Ale byłem pozytywnie zaskoczony, gdy Virago odpaliła na dotyk. Pełne ssanie, starter na pół sekundy i bulgocze. :)

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 24 listopada 2018, 23:51
autor: Hessus
W końcu podmieniłem szybę bo po dzwonie sprzed roku stara nie wyglądała za dobrze.
Obrazek

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 08 grudnia 2018, 21:26
autor: Piter7011
Odpaliłem, przejechałem się po podwórku ,zdjąłem sakwy i kufer wyczyściłem je i zakonserwowałem ,później przyjdzie czas na dalsze elementy.

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 11 stycznia 2019, 22:46
autor: marcinz666
W sumie nie jest to praca dzisiejsza, a raczej efekt ostatnich tygodni...
Ale po kolei...
- wymienione uszczelniacze lag i zalany nowy olej (stary bardziej przypominał szare błoto),
- wyczyszczone i wyregulowane gaźniki,
- usunięty wyciek spod prawego dekla,
- wymienione akumulator i opony,
- zalane nowe oleje (silnik i wał - tak wiem, nie ma oleju w wale).
Teraz tylko ogarnąć sakwy żeby jakoś wyglądały i czekać na koniec zimy...
Ale już kusi, żeby się przejechać...

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 15 lutego 2019, 17:52
autor: Piter7011
Piter7011 pisze:
08 grudnia 2018, 21:26
Odpaliłem, przejechałem się po podwórku ,zdjąłem sakwy i kufer wyczyściłem je i zakonserwowałem ,później przyjdzie czas na dalsze elementy.
Po 2 mc. próbowałem odpalić i się przejechać jednak nie chciała odpalić kiedyś już ten problem wystąpił tylko wtedy chodziła na 1 gar i tak jak poprzednio zdjąłem pokrywy gaźników , poruszałem pływakami i odpaliła na cyknięcie i gdzie tkwi błąd. Kiedyś aby do tego dojść potrzebowałem sporo czasu a ile się nawykręcałem świec i nakombinowałem zanim znalazłem powód. Odzywają się potencjalni kupcy a tu może być lipa jak na oczach nabywcy nie odpali .

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 17 lutego 2019, 16:01
autor: MarcinS
Dzisiaj odkurzyłem Virago najprostszą metodą - na siodło i rundka 60km. :) Nawet mnie zaskoczyła i po postoju od listopada odpaliła "na strzała". :)

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 22 lutego 2019, 19:07
autor: Darek Adamczewski
Wyciąg z ostatniego tygodnia:
Wyjęcie tylnego koła, bo przez dwa miesiące przed snem zimowym uchodziło mi powietrze. W warsztacie motocyklowym rozebrali, zatkali dziurę i wyważyli.
Korzystając z natchnienia do roboty zdjąłem sakwy do porządnego wyczyszczenie i napastowania. Okazało się, że jeden ze stelaży był trochę uszkodzony - pamiątka po wywrotce sprzed 2 lat. Ucho dospawane, oszlifowane i pomalowane.
Trochę mnie zastanawiał luz bagażnika pod kufrem. Okazało się, że nie jest dokręcony, a to z winy pokiereszowanego schowka w siedzeniu. Tu się mistrzowie z Kraju Kwitnącej Wiśni nie popisali. Bagażnik jest mocowany do błotnika dwoma śrubkami M6 dokręcanymi przez plastik schowka. Mocniejsze dokręcenie powoduje pęknięcie plastiku. Schowek dało się skleić, ale myślę teraz jak zmienić mocowanie, żeby bagażnik był sztywniej przykręcony, nie przez plastikowe dno schowka.
A tak przy okazji tego tylnego koła. Wyjęcie go do najłatwiejszych nie należy. W warsztacie z podnośnikiem OK. Ale zróbcie to na drodze, na rowie, itp. Trzeba motocykl ustawić podstawą np. na krawężniku, żeby dało się całe koło wyjąć do dołu ale i tak wchodzi "na styk". A niech się przez przypadek motor przewróci, albo podstawka się złoży, to bez pomocy kaplica!

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 23 lutego 2019, 12:30
autor: 2007XV1700
Dlatego w sakwie wożę piankę naprawczą :)

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 23 lutego 2019, 13:02
autor: jarodex
A ja "gumki" i pompkę... :)

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 25 lutego 2019, 14:24
autor: Darek Adamczewski
"Gumki" też kiedyś przy sobie nosiłem, ale niechby najlepsza z żon znalazła! :lol: Bez pompki się nie ruszam, a co do pianki ... jest to jakieś rozwiązanie, ale w zasadzie równoznaczne z likwidacją opony. Większość wulkanizatorów nie chce robić opony zaklajstrowanej od środka pianką :shit: . Dobrze, że nasze Virki maja bezdętkowe ogumienie. Złapanie takiego kapcia, który nie pozwoliłby na jazdę po dopompowaniu zdarza się rzadko. Chociaż w puszce nadziałem się kiedyś na śrubę M 8 długości ponad 10 cm! :shock:

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 01 marca 2019, 17:08
autor: 2007XV1700
Darek Adamczewski pisze:
25 lutego 2019, 14:24
jest to jakieś rozwiązanie, ale w zasadzie równoznaczne z likwidacją opony. Większość wulkanizatorów nie chce robić opony zaklajstrowanej od środka pianką
kilka razy kleiłem laczki w puszce pianką HOLTS i nigdy nie było kłopotu u wulkanizatora
raz kleiłem HOLTSem gumę w moto i wytrzymało to do czasu wymiany na nową (zamówienie, kurier, montaż)
na klejonych/łatanych/kołkowanych oponach na moto nie odważył bym się latać

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 07 marca 2019, 11:13
autor: Feniks
Takie tam polerowanko cylinderków zrobiłem czekając na rozstrzygnięcie sprawy z pierscieniami

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

: 07 marca 2019, 21:52
autor: Feniks
... a że się sprawa przeciąga to jeszcze się śrubokrętem i wiertarką pobawiłem.