Jaki kupic akumulator....?

Tematy związane z ukladem elektrycznym Virago
Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3864
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: leszekk » 27 lutego 2018, 20:37

Darek Adamczewski pisze:Za taki jak trzeba ale zwykły kwasowiec nie żaden żel, lub AGM cena od 210 zł (na miejscu) do 250(+wysyłka). Są oczywiście jakieś EXIDE, Powery, itp., ale to bym raczej ominął, bo mam w planach więcej niż 1 - 2 sezony. Yu(h)asa oferują na sucho, bez kwasu w komplecie. Varta jest "all inclusiv". Ma ktoś doświadczenia dobre lub złe? Stówka różnicy to jednak prawie dwa pełne baki benzyny, a i inne motocyklowe potrzeby się ma, np. reanimację ruskiego zabytku.
https://sklep.uruchom.com/akumulator-yu ... p-206.html

Co do EXIDE - niby marka bylejaka a w BMW wkładają jako OEM
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 477
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Darek Adamczewski » 27 lutego 2018, 21:50

No to mnie tym EXCIDEm zainteresowałeś. Sprawdzę w moim łódzkim źródle. Dzięki.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 728
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 36
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Snake » 28 lutego 2018, 08:07

Darek Adamczewski pisze:...tzw. zasiarczanienia.
Słowo klucz :bravo:

Też mam garaż "zimny". W tym tygodniu nawet bardzo. Ładowanie co kilka tygodni dostaje.
Wyjąć najlepiej, tak zrobiłem w tamtym roku i do ciepłego. Wtedy ładowałem dopiero na wiosnę. Teraz nie wyjmuję tylko doładowania. Zwłaszcza że zrobiłem sobie wtyczkę, zakupiłem prostownik automatyczny i z głowy.
Wydaje mi się że jak się nie doładowuje należało by rozpiąć z instalacji, tak mi się gdzieś obiło o uszy i czekać do wiosny. W 535 jakoś tak mi ciężko wyjmować, przewodów w ciul, paliwowe, słaby dostęp do klem, i sobie odpuściłem.

A co by było nie na temat o Varcie też dobre opinie słyszałem.
A UNIBAT?
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

Awatar użytkownika
Top Gun
Posty: 1690
Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 16:23
Motocykl: XV1100, CRF 1000
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 54
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Top Gun » 28 lutego 2018, 08:12

leszekk pisze:
Darek Adamczewski pisze:Za taki jak trzeba ale zwykły kwasowiec nie żaden żel, lub AGM cena od 210 zł (na miejscu) do 250(+wysyłka). Są oczywiście jakieś EXIDE, Powery, itp., ale to bym raczej ominął, bo mam w planach więcej niż 1 - 2 sezony. Yu(h)asa oferują na sucho, bez kwasu w komplecie. Varta jest "all inclusiv". Ma ktoś doświadczenia dobre lub złe? Stówka różnicy to jednak prawie dwa pełne baki benzyny, a i inne motocyklowe potrzeby się ma, np. reanimację ruskiego zabytku.
https://sklep.uruchom.com/akumulator-yu ... p-206.html

Co do EXIDE - niby marka bylejaka a w BMW wkładają jako OEM
No właśnie :wink: tylko dlaczego te OEM,owe jakoś dłużej wytrzymują :nazdrowie: W Peugeocie Boxer mam od 2012 i cały czas odpala bez problemu, nawet przy -19 stopni. Jak wymienisz to 3 roki i dupa :(

Doładowywanie aku w zimie daje tyle co przepalanie motocykla. Tak mnie zainspirowały te dyskusje, że wczoraj postanowiłem sprawdzić moje 4 baterie. Wszystkie odpaliły bez problemu, a ładowane nie były od jesieni, a 2 od nowości :nazdrowie:
,,Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz kiedy okażą się potrzebne,,

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 477
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Darek Adamczewski » 28 lutego 2018, 10:09

Snake'u, Ty się z mojego "słowa klucza" nie śmiej. Choć się o to broń Boże nie obrażę, bo w przeciwnym razie po co bym na takim czasem kpiarsko prześmiewczym forum się udzielał. :rock:
A tak na poważnie, to muszę się trochę powymądrzać, w końcu to mój zawód. :wink:
Otóż proces rozładowywania się akumulatora polega m.in. na wytrącaniu się na płytach siarczanu ołowiu. Aniony i kationy wędrują sobie w elektrolicie, oddają swoje ładunki i tak na płytach ujemnych jak i na dodatnich to coś się odkłada. Jonów siarczanowych ubywa na rzecz wody, dlatego mierząc gęstość elektrolitu widzimy jej spadek. Ładowanie polega na doprowadzeniu do rozkładu siarczanu i powrotu jonów do roztworu, dlatego jego gęstość ponownie rośnie.
A co z tym "zasiarczanieniem"? Przecież to się cały czas dzieje? Ano tak tylko, że normalnie to są bardzo drobniutkie kryształki, taki osadzik rzec by można. Łatwo go ponownie zmusić do rozkładu prądem ładującym. Ale niestety nie cały. W miarę upływu czasu ten osadzik łączy się w większe kryształy, a te już takie chętne do współpracy nie są. Na dodatek rosnąc rozpychają się w materiale płyt, najbardziej w dodatnich, powodując jego wykruszanie się. To jest jedna z przyczyn postępującej z wiekiem utraty sprawności i pojemności akumulatora. Są jeszcze inne, bo jak to w życiu bywa okoliczności niekorzystnych jest na ogół więcej niż sprzyjających :cry:
Kiedy bateria długo stoi nie używana postępuje proces tzw. samorozładowania. Kryształy rosnąc sobie, powoli przybierają tą wredniejszą postać, niechętną do ponownego rozkładu. Blokuje to możliwość ponownego naładowania, trwale zmniejsza gęstość elektrolitu, aż wreszcie dochodzi do takiej padaczki, że możemy sobie akumulatora użyć tylko jako obciążnika dla topielca, albo jako zwrot przy zakupie nowego. :(
To, że jak wielu pisze, bateryjka stała sobie całą zimę, a wiosną pstryk i rozrusznik kręci, nie oznacza że jego to nie dotyczyło. Po prostu zapas wciąż aktywnej masy płyt jest jeszcze na tyle duży, że starczyło energii na rozruch. W ciepełku to złe dzieje się trochę wolniej, ale też się dzieje. W szkolnym laboratorium mamy takie ustrojstwo, które po wprowadzeniu danych akumulatora (ozn. EN ... w amperach) bada go obciążając krótkimi impulsami prądu próbnego i pokazuje nie tylko napięcie i stan naładowania, ale informuje też o stopniu zużycia płyt. Często info jest takie: Napięcie - 13,2 V, stan naładowania - 90%, stan zużycia płyt - 40%. A bywa, że gorzej i ustrojstwo wystawia diagnozę - akumulator do wymiany!
Dlatego moi mili dwu i czterokołowcy. Bądźcie wyrozumiali dla swoich bateryjek i jednak je dokarmiajcie co min. 5-6 tygodni. To, że w zeszłym roku tego nie robiliście i było OK, nie oznacza, że w tym się uda. Na pewno Waszym sprzętom to nie zaszkodzi. Lepiej wiosną mieć kasę na zatankowanie baku lub siebie samego :nazdrowie:
Uff, i to by było na tyle. Koniec lekcji!
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 728
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 36
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Snake » 28 lutego 2018, 10:52

Darek Adamczewski pisze:Snake'u, Ty się z mojego "słowa klucza" nie śmiej. Choć się o to broń Boże nie obrażę, bo w przeciwnym razie po co bym na takim czasem kpiarsko prześmiewczym forum się udzielał. :rock:
Broń Boże to nie podśmiechujki.
A oczywista oczywistoś z którą się w 100% zgadzam z Panem Dariuszem.
Wręcz przeciwnie, mądrze wg mnie pan rzecze.
długie nieużywanie akumulatora do tego nie zdjęcie klem oraz niska temperatura moze właśnie doprowadzić do zasiarczenia a potem do całkowitego "rozwalenia" aku.
Skąd to wiem?
A no stąd, że mój brat zostawił auto u mechanika na prawie 3 miesiące od 6 grudnia do teraz. Nie był używany i własnie został wywalony. Bo stało się to co opisałeś.
"Zasiarczenie" czy zwał jak zwał. Prąd trzymał 1 dzień, zwykły alarm rozładowywał akumulator do zera po niecałych 24.
Także panie Darku 10/10 i teraz robię tak jak pan napisał.

PS.: Też się zgodze z TOP GUNEM -Fabryczne akumulatory są lepsze i żywotność jest dłuższa
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2018, 11:21 przez Snake, łącznie zmieniany 1 raz.
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 477
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Darek Adamczewski » 28 lutego 2018, 11:20

Obecnie produkowane akumulatory są w pewnym stopniu odporniejsze na samodestrukcję. A już takie "żele" a przynajmniej AGM-y to kilka miesięcy potrafią przestać, bo właśnie po to je wymyślono jako np. awaryjne źródła zasilania. Nie są też tak wrażliwe na głębokie rozładowanie, bo zwykły jak go wydoimy na maksa i nie doładujemy natychmiast, to klops. Jak trochę sterany, to chodzi gdy ma min. 50-60% naładowania, ale jak go zarżniesz to nawet natychmiastowa reanimacja nie pomoże. To są niestety cechy klasycznych kwasowców. Miałem kiedyś lampę górniczą od wujka, gdzie stosowano zasadowce Fe-Ni. Ta mogła stać rozładowana i rok. Po naładowaniu ożywała, ale to inna bajka.
A co do opinii Top Guna o fabrycznych elementach, to jak w kabarecie Ani Mru Mru mówili: "Wszystko co oryginalne, to lepsze. Nawet dżinsy!" :mrgreen:
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Top Gun
Posty: 1690
Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 16:23
Motocykl: XV1100, CRF 1000
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 54
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Top Gun » 28 lutego 2018, 15:12

[/quote]A no stąd, że mój brat zostawił auto u mechanika na prawie 3 miesiące od 6 grudnia do teraz. Nie był używany i własnie został wywalony. Bo stało się to co opisałeś.
"Zasiarczenie" czy zwał jak zwał. [/quote]

Należy również założyć że podczas oddawania do mechanika, już był prawie martwy :mrgreen: a dłuższy postój tylko to wykazał :nazdrowie:
,,Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz kiedy okażą się potrzebne,,

Awatar użytkownika
kiler73
Posty: 126
Rejestracja: 15 grudnia 2013, 17:08
Motocykl: virago 1100 -94
Lokalizacja: Prawie Rzeszów
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: kiler73 » 28 lutego 2018, 17:52

Ja na początku zeszłego sezonu kupiłem taki http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=7045858076 jest trochę mniejszy gabarytowo od oryginału. Od wczesnej jesieni nie jeździłem. Ostatnio chciałem go podładować podłączyłem pod prostownik a tu full prądu. Tani nie był ale kolega ma taki w H-D od 1012r. i nadal działa.
"Podczas jazdy na motocyklu przeżywasz więcej w ciągu 5 minut niż niektórzy ludzie przez całe swoje życie." Burt Munro
https://youtu.be/SUyxICSd1GU -sety.
https://youtu.be/lEGgJ_aI8AQ - Zlot w Rawie.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 477
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Darek Adamczewski » 28 lutego 2018, 18:24

Nie ma co się dziwić to właśnie bateria typu AGM, mająca zdecydowanie wyższą odporność na samorozładowanie. Tylko żel je przewyższa. W AGM-ach zakłada się, że po 3 m-cach sprawność powinna wynosić chyba ok. 80%. Jeśli jeszcze nie wiesz, to Ci tylko przypomnę, że takie akumulatory są bardziej wrażliwe na przeładowanie niż zwykłe kwasowce. Jeśli zachodzi potrzeba, należy je więc ładować ładowarką automatyczną. Wyłącza się ona, kiedy napięcie wzrośnie ponad przyjęty poziom. Konstrukcja powoduje utrudnione odprowadzanie gazów powstających przy ładowaniu ponad poziom. Mają jednak większą odporność na głębokie rozładowanie i w zasadzie nie trzeba w nich uzupełniać poziomu elektrolitu, nie ma ryzyka wylania się kwasu, itp.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Marko22
Posty: 418
Rejestracja: 25 sierpnia 2011, 20:51
Motocykl: yamaha virago 1100
Lokalizacja: Starogard Gdański
Wiek: 60
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: Marko22 » 23 marca 2018, 20:22

Witam, pamiętam czasy, gdy nie można było kupić aka w sklepie.Każdy dłuższy postój skutkował w moim przypadku zabieraniem aka do domu.Zimą podładowywanie w piwnicy to mam we krwi,a szczególnie zimą. Właśnie wymieniłem ako po 8 latach używania,padła jedna cela. W tym długim użytkowaniu podpierałem się ładowarką typu OXYMISER 600.Utrzymuje ona ako w stanie gotowości do pracy.

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3864
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Jaki kupic akumulator....?

Post autor: leszekk » 25 marca 2018, 20:24

Postanowiłem dać szansę akumulatorowi firmy TUBORG. Wprawdzie nazwa bardziej mi się kojarzy z marką piwa niż producentem akumulatorów, ale deklarowane parametry vs. cena zadecydowały. Będę raportował jak by co.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

ODPOWIEDZ