troszkę poszałałem

Tematy związane z gażnikami
mymlon
Posty: 55
Rejestracja: 19 kwietnia 2017, 01:34
Motocykl: Virago 535
Status: Offline

troszkę poszałałem

Post autor: mymlon » 06 lipca 2017, 10:39

Cześć, jadąc z pracy postanowiłem lekko pogazować sobie, takie zabawy, trochę prędkości itp . Wszystko fajnie, ale nagle na zakręcie silnik zaczął sie dławic, tak jakby paliwa brakowało. Po chwili silnik zgasł.
Zatrzymałem sie, start i motor pracuje, wiec dalej jade, ale slusze ze zas sie dusi... znowu stanął... jakos doczołgałem się do domu.
ec 1 za filtr paliwa, paliwo leci.. więc wsiadam na motocykl, zapaliłem i jazda..10 m, stanał na amen, zapchałe motocykl pod dom. zacząłem sprawdzić sświece, iskre, dopływ paliwa itd... silnik ostygl, zapalam i jeździ.

Co mogło byc przyczyną dlawienia sie silnika po lekkim gazowaniu i troszkę szybszej jeździe. nie przekraczałem 120km/h ?

Awatar użytkownika
robson
Posty: 1654
Rejestracja: 04 września 2007, 15:13
Motocykl: VIRAGO 1.1
Lokalizacja: Lędziny
Wiek: 45
Status: Online

Re: troszkę poszałałem

Post autor: robson » 06 lipca 2017, 11:12

Moze pompa jak masz ? Moze zamalo dostarcza paliwa do gaznika?
Jedyną ochroną motocyklisty jest jego ROZUM !!!

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3872
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: leszekk » 06 lipca 2017, 11:39

Niesprawne odpowietrzenie zbiornika paliwa (sprawdź, jak Ci zdechnie) czy przy otwieraniu zbiornika paliwa nie słychać głośnego cmoknięcia.
Niedrożne przewody paliwowe lub filtr paliwa.
Paprochy w zbiorniku.
Pompa paliwa.
Problem z zaworkiem iglicowym.
Poziom paliwa w gaźniku.
No dobra - niedobór paliwa w zbiorniku ;-)
To tyle, jeśli chodzi o problemy z paliwem.
Jeśli chodzi o mieszankę paliwowo-powietrzną - zapchany filtr powietrza, nieszczelne króćce gaźników ...
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

kamyk2351
Posty: 303
Rejestracja: 12 lutego 2015, 19:27
Motocykl: Yamaszka
Lokalizacja: południowy wschód
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: kamyk2351 » 06 lipca 2017, 16:39

Obstawiam że masz ustawiony za niski poziom paliwa w gaźiorkach.

mymlon
Posty: 55
Rejestracja: 19 kwietnia 2017, 01:34
Motocykl: Virago 535
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: mymlon » 06 lipca 2017, 19:58

Do tej pory jeździła bez zarzutów, wymieniłem filtr paliwa. Podejrzewam tez paprochy w baku. Ale odkręcić bak to ostateczność. Prawdopodobnie skonczy sie na rozbiórce gaźnika.

Awatar użytkownika
kapitanwasyl
Posty: 501
Rejestracja: 13 października 2011, 21:27
Motocykl: WSK , Junak...XV 250
Lokalizacja: Wszędzie blisko ... bo prawie z samego centrum :)
Wiek: 42
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: kapitanwasyl » 06 lipca 2017, 21:22

Otwórz korek wlewu w baku , na takim sie przejedź.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 496
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: Darek Adamczewski » 06 lipca 2017, 22:36

Tak jak koledzy piszą, wszystko wskazuje na okresowe braki paliwa. W XV 535 masz zapewne pompę i dwa zbiorniki. Główny (tak to nazwijmy) to albo atrapa (w starszych rocznikach), albo jedynie początek zapasu. Większość to dolny, schowany pod siedzeniem. Możliwe, że zakleił się otworek odpowietrzający, a właściwie napowietrzający, górny zbiornik. Przy większym poborze paliwa tworzy się podciśnienie i paliwo nie jest w stanie dopływać do pompy. Postoisz, ciśnienia się wyrównają i jedziesz dalej, aż znów podciśnienie uniemożliwi dopływ paliwa. To oczywiście jedna z teorii, ale pierwsza, która się kojarzy. Następna rzecz, to np. paproch na dolocie do zaworka iglicowego. Ogranicza dopływ paliwa i powoduje stopniowe obniżanie się poziomu paliwa w komorze, aż wreszcie jest on tak niski, że nic do dysz głównych nie dociera. Trzeci, najdotkliwszy powód, to niewydolność pompki. Przy niskich i średnich obciążeniach jakoś podaje, a przy większym poborze nie nadąża. To sobie zostaw na koniec, choć sprawdzić to łatwo. Sam fakt, ze leci paliwo to jednak za mało. Trzeba by zmierzyć ciśnienie paliwa tłoczonego przez pompkę. Zostaje jeszcze zatkany dopływ z dolnego zbiornika do pompy. Mogłeś np. rdzę wyhodować, albo czegoś do zbiornika nawpadało, i przytyka rurki na wyjściu.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

mymlon
Posty: 55
Rejestracja: 19 kwietnia 2017, 01:34
Motocykl: Virago 535
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: mymlon » 06 lipca 2017, 23:20

a wiec tak. Po wymianie filtra.
1. Motor postoi - i jedzie. Ujechałem z 10 km, spokojnym gazem, ale jak przyspieszyłem, zaczął znowu się dławić ZNÓW PO WYKONANIU OSTREGO SKRĘTU :) . Postał chwile, jedzie ok 1 km... stanął, postał zapalił. Nie słychać aby było podciśnienie w baku. Gdzie ten zaworek odpowietrzający? Poza tym, takie podciśnienie mogło by się zrobić, jeśli byłby pełny bak i powiedzmy pod koniec baku, zaczyna robić sie podciśnienie. mam połowe baku, po 1 km raczej nie zrobi sie podciśnienie.
2. Pompka kiedyś chodziła przy zapalaniu bo wtedy ją słychać " cykcykcykcykcykcykcykcykcyk... bardzo szybko. Ze 3 dni temu zwróciłem uwagę, że chodzi cysk cyk cyk... wolniej. teraz znowu chodzi cykcykcykcykcykcykcykcykcyk, podejrzewam, że jadąc gdzieś nie łączy. Mam ogólnie trochę problemów z elektryką.
3. paprochy w baku, motor ma swoje lata, gość od którego go kupiłem, raczej nie czyściła baku od 1994 roku. Zapewne zatkane są filterki kranika.

Po odkręceniu przewodu paliwowego do gaźnika, ciężko mi stwierdzić, czy ciśnienie paliwa jest ok, bo spokojnie palcem mogę je zatrzymać jak pompka pracuje.

Zacznę jutro od najprostszych czynności, tj poruszam kablami, kurek otworzony

ps, aby dobrać się do zaworka iglicowego, muszę ściagać gażnik, czy tylko odkręcić dekielki? No i które, lewe czy prawe? Jaki musiałby być duży ten paproch, aby przejśc przez filtr paliwa?

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3872
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: leszekk » 07 lipca 2017, 09:03

Paproch to nie musi być kawał złuszczonego lakieru czy liść paproci - równie dobrze może to być galareta, która po 20 latach eksploatacji motocykla wyhodowała się w zbiorniku albo piaseczek z drobin pyłu w powietrzu.
A sprawdź jeszcze raz czy przy wymianie filtra nie udało Ci się gdzieś pozaginać przewodów paliwowych bo to może być najprostsze do weryfikacji (zwłaszcza, że jak piszesz, przed wymianą było dobrze)
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 496
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: Darek Adamczewski » 07 lipca 2017, 09:23

Jeżeli, jak piszesz, problem zaczął się pojawiać po wymianie filtra paliwa, to możliwe, że podczas demontażu lub montażu uwolnił się jakiś babol i poszedł w przewody i do gaźnika. Ale to powolne cyk cyk cyk pompki paliwowej też niepokoi.
Aha! No i może być też przytkany przewód łączący zbiorniki. Wtedy w podciśnienie będzie się robić w dolnym, z którego pompka pobiera paliwo, a w górnym nic się nie wyczuje. Gdzieś na forum pisano o problemach z korozją dolnych zbiorników. Tam się zbiera woda, robi syf i potem zbiornik nawet przerdzewieć na wylot potrafi.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Schwartzu
Posty: 1758
Rejestracja: 23 kwietnia 2009, 21:03
Motocykl: XV535'99, BMWR1100RT
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 33
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: Schwartzu » 07 lipca 2017, 09:34

Kierunek zamocowania filtra paliwa pewnie już sprawdziłeś...
"Without Contraries is no progression. Attraction and Repulsion, reason and Energy, Love and Hate, are necessary to Human existence."
W. Blake

mymlon
Posty: 55
Rejestracja: 19 kwietnia 2017, 01:34
Motocykl: Virago 535
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: mymlon » 09 lipca 2017, 13:19

a więc tak, motocykl zaczął sam jeździ, praktycznie nic nie zrobiłem... Wczoraj pojechałem w trasę, po około 120 km znowu to samo. Motocykl pompuje paliwo, pompa chodzi.
odpiąłem przewody od pompy i powiem tak,
1. Jeśli zatkam palcem przewód doprowadzający paliwo, nie czuć aby zasysało.
2. odpiąłem następnie przewód przy gaźniku i słabo leci, spokojnie mogę palcem zatkać, czy takie "badanie" jest wiarygodne jeśli chodzi o pompę, nie powinno być tak, ze czuć jak zasysa paliwo?

Pompy paliwa maja wydajność do 60 litrów/h a tu nie wiem, czy tyle by podała.

Zastanawiam sie nad przekaźnikiem pompy?

Czy spięcie pompy na krótko może cos spalić?
Myślałem, aby ja na stałe połączyć do aku i zoabacyc co sie będzie działo.

Nie mam pomysłu co moze być, stawiam na pompę paliwa.

mymlon
Posty: 55
Rejestracja: 19 kwietnia 2017, 01:34
Motocykl: Virago 535
Status: Offline

Re: troszkę poszałałem

Post autor: mymlon » 16 lipca 2017, 12:19

okazało się, że to pompa, można zamknac temat

ODPOWIEDZ