świece do oceny, zerwany gwint?

Wszysto co związane z silnikami naszych Virago
Awatar użytkownika
Przemszon
Posty: 168
Rejestracja: 18 lipca 2012, 10:57
Motocykl: WFM '64, XV125N '99
Lokalizacja: Czaplinek/Poznań
Wiek: 28
Status: Offline

świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Przemszon » 29 sierpnia 2012, 14:15

Witam, dzisiaj postanowiłem wymienić świece, odkręcał pierwszą, wszystko ok wykręca się równo i swobodnie
jednak cóż, na kolor typu "kawa z mlekiem" to ona nie wyglądała, wykręcam drugą i od razu niepokój, czułem że nie idzie prosto bójała się w połowie będąc jeszcze w głowicy.

a oto zdjęcia, świeca z przedniego cylindra wygląda na zniszczoną, mało tego, ma zerwany gwint w głowicy rzecz jasna

czytałem o heilcoil, znajomy kolega, młody mechanik moto też mi wspominał coś o sprężynkach wkręcanych w gwint

co sądzicie drodzy koledzy o tym? wkręciłem nowe świece, dokręciłem palcami do oporu i potem kluczem na wyczucie na tym zerwanym tak o 1/4 obrotu, no trzyma się jakoś. odpaliłem, chodzi równo, jednak mam wrażenie że przy tym przednim cylindrze wydobywa się świst, macie jakiś pomysł aby sprawdzić czy występuje dekompresja?

ps. najbliższy mechanik motocyklowy jest parenaście km ode mnie, planowałem i tak się udać do niego na regulacje gaźnika, myślicie że mogę wybrać na na kołach do niego? jak wielkie jest ryzyko? wydaje mi się ze świeca jest z miarę wystarczająco dokręcona

proszę o jakieś rady
pozdrawiam
Załączniki
SAM_0281.JPG
świeca z tylnego cylindra, gwint ok
SAM_0279.JPG
świeca, przedni cylinder, za nią z tylnego
a.jpg
świeca, przedni cylinder, gwint raczej zerwany
"choćby własnego kolana, ale się poradź"
"od jazdy na motocyklu się chudnie, po prostu nie siedzisz w domu i nie żresz" A.J.
"a jak upadnę? to się podniosę. a jak się nie podniosę? to sobie poleżę"

Awatar użytkownika
spaw
Posty: 731
Rejestracja: 06 kwietnia 2011, 00:10
Motocykl: FZ6 S
Lokalizacja: Jędrzejów
Wiek: 28
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: spaw » 29 sierpnia 2012, 15:49

o fuck, co za baran wkręcał te świece przed Tobą! ...
Jakie jest ryzyko? hmm, no może Ci świecę wystrzelić w najgorszym wypadku. W najlepszym dojedziesz bez problemu ;)
"W każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i próbuje wydostać się na zewnatrz"
Terry Pratchett
Obrazek

Awatar użytkownika
2007XV1700
Posty: 3991
Rejestracja: 03 czerwca 2011, 15:31
Motocykl: XV1000,XV1700,JAWA
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 36
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: 2007XV1700 » 29 sierpnia 2012, 15:52

Jak chcesz jechać na czymś takim to rozetnij podkładkę świecy, da Ci to 2-3 zwoje więcej.
Ja bym nie jechał na luźnej świecy.

jeśli naprawa zerwanego gwintu świecy to zestaw naprawczy dedykowany do gwintu świecy.
Bo tylko taki "specjalny" gwintownik gwintuje wykręcając się, co zapobiega przedostaniu się skrawków do komory cylindra.
Tak słyszałem, nie ręczę za prawdziwość tej teorii.

Żeby zrobić to dobrze należy zdjąć głowicę, nagwintować, założyć sprężynkę typu heli-coil.
Ewentualnie tulejowanie.

Peace.

Awatar użytkownika
Przemszon
Posty: 168
Rejestracja: 18 lipca 2012, 10:57
Motocykl: WFM '64, XV125N '99
Lokalizacja: Czaplinek/Poznań
Wiek: 28
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Przemszon » 29 sierpnia 2012, 16:10

no to lipa, krew mnie zalewa jak za każdym razem dowiaduje się jak zapuszczony był ten motocykl, cóż liczyłem na małą przejażdżkę dzisiaj ale wychodzi na to, że ostatnie resztki tego co się trzyma zachowam na to żeby dojechać do mechanika, pytanie tylko czy jak zdemontuje głowicę żeby np zawieść do mechanika to składając będę musiał coś regulować? jeszcze nie rozbierałem takiego silnika i nie wiem co napotkam na drodze rozbierania głowicy
"choćby własnego kolana, ale się poradź"
"od jazdy na motocyklu się chudnie, po prostu nie siedzisz w domu i nie żresz" A.J.
"a jak upadnę? to się podniosę. a jak się nie podniosę? to sobie poleżę"

Awatar użytkownika
spaw
Posty: 731
Rejestracja: 06 kwietnia 2011, 00:10
Motocykl: FZ6 S
Lokalizacja: Jędrzejów
Wiek: 28
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: spaw » 29 sierpnia 2012, 16:22

czysto teoretycznie nie. Ale jak już będziesz miał silnik na wierzchu i zdjęte gaźniki, to sprawdź sobie luzy zaworowe, będziesz miał do wszystkich łatwiejszy dostęp :)
"W każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i próbuje wydostać się na zewnatrz"
Terry Pratchett
Obrazek

Awatar użytkownika
Przemszon
Posty: 168
Rejestracja: 18 lipca 2012, 10:57
Motocykl: WFM '64, XV125N '99
Lokalizacja: Czaplinek/Poznań
Wiek: 28
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Przemszon » 29 sierpnia 2012, 18:14

nie mam szczelinomierza, jedyne co mógłbym więcej zrobić to wymienić króciec ssący, gaźnik mam jeden i to do regulacji, której jeszcze nie wiem jak zrobić (wszystko w swoim czasie). na cylindrze zobaczyłem dzisiaj wzmiankę że regulacja zaworów była rok temu praktycznie zrobiona, ale jeśli robił to ten sam mechanik co wkręcał świece to raczej nie nastawiałbym się że dobrze (ten sam mechanik wymienił uszczelki w lagach bo stwierdził że się powinno co jakiś czas a nic nie ciekło).
to jest silnik 125tki, próbuję zanalizować czy zdejmując głowicę narażam układ na jakieś rozregulowanie, zmianę luzów zaworowych czy przestawienia łańcuszka rozrządu względem zębatki
"choćby własnego kolana, ale się poradź"
"od jazdy na motocyklu się chudnie, po prostu nie siedzisz w domu i nie żresz" A.J.
"a jak upadnę? to się podniosę. a jak się nie podniosę? to sobie poleżę"

Awatar użytkownika
-waldi-
Posty: 7063
Rejestracja: 14 kwietnia 2009, 22:29
Motocykl: XV700N '85/96+ST1100
Lokalizacja: Oświęcim
Wiek: 40
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: -waldi- » 29 sierpnia 2012, 19:09

zrzucając głowicę MUSISZ zrzucić łańcuch rozrządu, przecież wałek masz w głowicy więc i ustawienie rozrządu i luzów zaworowych po montażu musi być wykonane.
Obrazek
ELITARNA LOŻA SZYDERCÓW
Obrazek
NIE UFAJ MECHANIKOWI, ZRÓB TO SAM !!!
Nie udzielam porad na PW - od tego jest forum!

Awatar użytkownika
Przemszon
Posty: 168
Rejestracja: 18 lipca 2012, 10:57
Motocykl: WFM '64, XV125N '99
Lokalizacja: Czaplinek/Poznań
Wiek: 28
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Przemszon » 29 sierpnia 2012, 20:58

koledzy, mam okazje kupić całą zdrową głowicę po promocyjnej cenie, z tym że jest ona na tylny cylinder, pytanie czy one czymkolwiek się różnią? po oględzinach odnoszę wrażenie że nie, ale jeszcze ich nie rozbierałem.
widziałem że ludzie czasami podpisują na który jest cylinder czasami nie, no i mechanik od którego miałbym to dostać podejrzewam że jest taka sama? może ktoś jest super pewny tej informacji?
"choćby własnego kolana, ale się poradź"
"od jazdy na motocyklu się chudnie, po prostu nie siedzisz w domu i nie żresz" A.J.
"a jak upadnę? to się podniosę. a jak się nie podniosę? to sobie poleżę"

Awatar użytkownika
hetman
Posty: 438
Rejestracja: 17 kwietnia 2011, 21:48
Motocykl: Yamaha Virago 535 '89r
Lokalizacja: Radom
Wiek: 33
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: hetman » 29 sierpnia 2012, 21:33

Korpusy głowic są takie same ale wałki są różne, mają oznaczenia 1 i 2 tak jak cylindry.
Obrazek

Awatar użytkownika
karol123
Posty: 172
Rejestracja: 19 sierpnia 2009, 20:31
Motocykl: BMW K100
Lokalizacja: Poznań
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: karol123 » 11 września 2012, 20:47

Trzeba zwalac głowice ja też tak miałem jezdziłem jeszcze pól sezonu gwint miałem całkowicie zerwany wkrecałem swiece na pakuły jakieś z 100km wytrzymywało pozniej wiadomo pakuły się wypalą i cześć pieśni. W końcu zwaliłem głowice i w serwisie yamahy mi wstawili tulejke dotarli zawory. Dałem nowa uszczelke złozyłem i smiga do dzisiaj.
Gwintowanie na silniku to takie pateroctwo trochę.Czasem wpadnie opiłek czasem niewpadnie róznie to bywa
Jawka 50 Komar 3 Ogar 200 WSK 125 M06 175 Kobuz Mińsk 125 MZ 250 Jawa 350

Awatar użytkownika
kris2k
Posty: 3376
Rejestracja: 15 czerwca 2010, 07:24
Motocykl: GuStaw
Lokalizacja: Pabianice
Wiek: 47
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: kris2k » 12 września 2012, 09:42

Póki sezon trwa wkręciłbym na helicoil. A zimą na spokojnie głowice na używkę bym wymienił. Z tym że obie bym zdjął i przy okazji zawory i gniazda bym przeszlifował.

Awatar użytkownika
Cpt. Nemo
Posty: 1560
Rejestracja: 22 kwietnia 2011, 13:11
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Warszawa Wawrzyszew
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Cpt. Nemo » 12 września 2012, 10:02

kris2k pisze:Póki sezon trwa wkręciłbym na helicoil. A zimą na spokojnie głowice na używkę bym wymienił.


Ale wiesz, ze helicoil bedzie sporo mocniejszym i trwalszym polaczeniem niz sam gwint w aluminium ?
Reasumujac po co potem wymieniac na uzywke ?
Wprawdzie Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale nie gwarantuje wolności po wypowiedzi...
Pozdrawiam, cpt. Nemo

Awatar użytkownika
Przemszon
Posty: 168
Rejestracja: 18 lipca 2012, 10:57
Motocykl: WFM '64, XV125N '99
Lokalizacja: Czaplinek/Poznań
Wiek: 28
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: Przemszon » 13 września 2012, 19:09

hetman pisze:Korpusy głowic są takie same ale wałki są różne, mają oznaczenia 1 i 2 tak jak cylindry.


wszystko jest takie same jednak, efekt tego wszystkiego był taki że mam wymienioną głowicę na nową dobrą, zawory wyregulowane, uporałem się w ten sposób szybciej niż z jakąkolwiek inną naprawą, bo nie było za wielu możliwości z moim rejonie.

karol123 pisze:Trzeba zwalac głowice ja też tak miałem jezdziłem jeszcze pól sezonu gwint miałem całkowicie zerwany wkrecałem swiece na pakuły jakieś z 100km wytrzymywało pozniej wiadomo pakuły się wypalą i cześć pieśni. W końcu zwaliłem głowice i w serwisie yamahy mi wstawili tulejke dotarli zawory. Dałem nowa uszczelke złozyłem i smiga do dzisiaj.
Gwintowanie na silniku to takie pateroctwo trochę.Czasem wpadnie opiłek czasem niewpadnie róznie to bywa
piszą, że dotarli zawory chodzi Ci o przeszlifowanie gniazd? ja miełem tylko regulacje wyregulowane, czy mam się teraz spodziewać, same będą sie docierały zakładając że były źle wyregulowane?
"choćby własnego kolana, ale się poradź"
"od jazdy na motocyklu się chudnie, po prostu nie siedzisz w domu i nie żresz" A.J.
"a jak upadnę? to się podniosę. a jak się nie podniosę? to sobie poleżę"

Awatar użytkownika
-waldi-
Posty: 7063
Rejestracja: 14 kwietnia 2009, 22:29
Motocykl: XV700N '85/96+ST1100
Lokalizacja: Oświęcim
Wiek: 40
Kontakt:
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: -waldi- » 13 września 2012, 19:14

zawory docierasz na paście, same się nie dotrą, a w miejscu gdzie nie ma idealnego styku wypali gniazdo z czasem...
Obrazek
ELITARNA LOŻA SZYDERCÓW
Obrazek
NIE UFAJ MECHANIKOWI, ZRÓB TO SAM !!!
Nie udzielam porad na PW - od tego jest forum!

Awatar użytkownika
R63
Posty: 98
Rejestracja: 27 lipca 2016, 15:13
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Kwidzyn GKW
Wiek: 54
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: R63 » 07 grudnia 2016, 20:25

Drugi raz zauważyłem że przednia świeca jest słabo dokręcona, po zdjęciu "serka" okazało się że była krzywo wkręcona - zaciśnięta w gwincie miała prawo się poluzować. Po prawidłowym wkręceniu udało się wkręcić do połowy, dalej blokował nagar. Kupiłem gwintowniki 14x1,25 i przegwintowałem ze smarem. Większość wiórów została w smarze, resztę wyssałem odkurzaczem, przejrzałem kamerką inspekcyjną - jest czysto. Obyło się bez demontażu, motorek z taką świecą kupiłem, ale sam raz wkręciłem tak jak było, dobrze że znalazłem to zimą a nie w trasie...Teraz jest OK, chwała Yamasze za wiekowy silnik z długim gwintem świecy! Pozdrawiam-Rysiek.
Załączniki
CIMG3107.JPG
CIMG3105.JPG
CIMG3103.JPG
CIMG3102.JPG

Awatar użytkownika
R63
Posty: 98
Rejestracja: 27 lipca 2016, 15:13
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Kwidzyn GKW
Wiek: 54
Status: Offline

Re: świece do oceny, zerwany gwint?

Post autor: R63 » 17 grudnia 2016, 10:59

Ponieważ ta felerna świeca zepsuła trochę gwint także na sobie to zamówiłem nowe świece i poszedłem na bogato-czyli irydówki. Skoro chiński motorek takie dostał, więc i Yamaha ma prezencik pod choinkę. Mam b. pozytywne doświadczenia odnośnie irydówek (szybkie rozgrzewanie, odpalanie od dotknięcia startera, brak jakichkolwiek usterek- przejechałem 28tys.km). Cena 38,41,-, zamiennik zalecanych w instrukcji i zamontowanych dotychczas. Pozdrawiam-Rysiek.
Załączniki
CIMG3114.JPG

ODPOWIEDZ