Pitolenie o hamulcach

Tematy związane z układem hamulcowym
Awatar użytkownika
kris2k
Posty: 3376
Rejestracja: 15 czerwca 2010, 07:24
Motocykl: GuStaw
Lokalizacja: Pabianice
Wiek: 47
Status: Offline

Pitolenie o hamulcach

Post autor: kris2k » 10 sierpnia 2016, 08:54

Co wy wszyscy z tym zablokowaniem przedniego koła? Przecież skuteczność hamulców nie zależy od tego czy da się koło zablokować. Przeciwnie - hamulec ma skutecznie hamować NIE blokując koła.

Awatar użytkownika
tylust
Posty: 2685
Rejestracja: 13 stycznia 2014, 09:26
Motocykl: XV 750 1982r.
Lokalizacja: Kalisz - Wlkp.
Wiek: 45
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: tylust » 10 sierpnia 2016, 09:15

Kazor - w opisie mam XV 750 z 1982 roku gdzie fabrycznie jest jedna lita tarcza i jednotłoczkowy zacisk. Uwierz mi, że to nie hamuje. Nie narzekałem bo taki po prostu był standard dla tego typu motocykli na początku lat 80-tych. Przypuszczam, że w nowszych rocznikach hamulce są lepsze. Pojawiły się dwie wentylowane tarcze, zaciski czterotłoczkowe itp. Jednak tak jak kris2k pisze - nie chodzi o blokowanie koła tylko o hamowanie. Koło to ja mogłem blokować w wigry 3 co nie oznaczało, że hamulce były dobre :mrgreen:
Tomek

Awatar użytkownika
2007XV1700
Posty: 3949
Rejestracja: 03 czerwca 2011, 15:31
Motocykl: XV1000,XV1700,JAWA
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 36
Kontakt:
Status: Online

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: 2007XV1700 » 10 sierpnia 2016, 10:27

torpedo rulezz

Awatar użytkownika
Cpt. Nemo
Posty: 1560
Rejestracja: 22 kwietnia 2011, 13:11
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Warszawa Wawrzyszew
Kontakt:
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Cpt. Nemo » 10 sierpnia 2016, 16:30

kris2k pisze:Przecież skuteczność hamulców nie zależy od tego czy da się koło zablokować. Przeciwnie - hamulec ma skutecznie hamować NIE blokując koła.


Hmm, to chyba myślisz o ABS ?
Bo normalnie to hamulec ma tak hamować jak życzy sobie operujący nim człowiek :)
Od lekkiego spowolnienia do całkowitej blokady koła, najskuteczniejsze jest hamowanie na pograniczu uślizgu - mocniej czy skuteczniej już się nie da :) Wtedy cała sprawa zależy od siły tarcia między asfaltem a oponą, im większa powierzchnia styku tym można mocniej hamować nie zrywając przyczepności.
Bo czym innym jest skuteczność hamowania ?
Założysz najlepsze hamulce do Virago a i tak tylko tyle tego hamowania ile przyczepności koła :)
Czopery z racji niskiego środka ciężkości i zazwyczaj sporej wagi mogą sobie pozwolić na intensywniejsze hamowanie tyłem niż sporty w których tył jest tak lekki że potrafi się podnosić do góry w trakcie hamowania przednim kołem a dotknięcie tylnego hamulca łatwo może spowodować uślizg tylnego koła.
Wprawdzie Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale nie gwarantuje wolności po wypowiedzi...
Pozdrawiam, cpt. Nemo

Awatar użytkownika
kris2k
Posty: 3376
Rejestracja: 15 czerwca 2010, 07:24
Motocykl: GuStaw
Lokalizacja: Pabianice
Wiek: 47
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: kris2k » 10 sierpnia 2016, 17:18

Nie, nie miałem na myśli ABS-u.
Człowiek też nie ma z tym nic wspólnego.
O skuteczności hamulców decydują przede wszystkim dwie rzeczy: siła docisku tarczy do klocka oraz powierzchnia styku tarczy z klockiem. Oczywiście masa jaką ma hamulec wyhamować też nie jest bez znaczenia. Ale konstrukcja motocykla nie ma tutaj nic do rzeczy.
Zrób mały test: rozpędź się do 150km/h na Virago i wciśnij klamkę najmocniej jak potrafisz i zaobserwuj przy jakiej prędkości zacznie Ci blokować przednie koło. Bo żeby Ci nawet palce zbielały to nie zablokujesz od razu.
Virago 750 vs. GS 1100, bo tutaj mam bezpośrednie porównanie: waga praktycznie ta sama, i ten i ten dwie tarcze z przodu, opony w podobnym rozmiarze a więc powierzchnia styku opony z asfaltem praktycznie taka sama, może nawet w GS-ie mniejsza bo opony dualowe, a skuteczność hamulców to niebo a ziemia. GS bez ABS-u.

Awatar użytkownika
Qbeł
Posty: 4036
Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:44
Motocykl: Honda ST 1300
Lokalizacja: Głęboka Wiocha k/Zgierza obok Łodzi
Wiek: 49
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Qbeł » 10 sierpnia 2016, 22:29

kris2k pisze:O skuteczności hamulców decydują przede wszystkim dwie rzeczy: siła docisku tarczy do klocka oraz powierzchnia styku tarczy z klockiem. Oczywiście masa jaką ma hamulec wyhamować też nie jest bez znaczenia. Ale konstrukcja motocykla nie ma tutaj nic do rzeczy.

Nie jestem specem w dziedzinie , ale kiedyś wyczytałem ,że właśnie konstrukcja moto i między innymi rozkład mas ma pierwszorzędne znaczenie jeśli chodzi o skutecznośc hamowania motocykla. Stało tam o jakimś sporcie stajacym dęba na przedzie i cruiserze , który pomimo zblokowanego przedniego koła jedzie dalej w najlepsze. Więc pewnie cos jest na rzeczy , że moto z "cieżką dupą" słabo dociska przód.
I chyba rozmiar tarcz hamulcowych , też nie jest bez znaczenia. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3861
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: leszekk » 10 sierpnia 2016, 22:51

kris2k pisze:O skuteczności hamulców decydują przede wszystkim dwie rzeczy: siła docisku tarczy do klocka oraz powierzchnia styku tarczy z klockiem.

To dopiero kawałek prawdy.

Do oceny skuteczności hamowania potrzebujesz:
1. iloczynu siły docisku klocka do tarczy, powierzchni czynnej klocka oraz ... współczynnika tarcia pomiędzy tarczą a klockiem. Po uwzględnieniu ilości klocków (i tarcz) uzyskasz siłę, jaka pojawia się na tarczy hamulcowej (oczywiście możemy sobie tę siłę sprowadzić do jednego punktu uwzględniając kształt klocka metodami matematycznymi bądź dokonując pomiaru dynamometrem)
2. punktu przyłożenia wyliczonej w pkt.1 siły a dokładniej - promienia okręgu odpowiadającego punktowi przyłożenia siły hamującej.
Te - w sumie - cztery parametry pozwalają określić moment hamujący jaki jest przykładany do koła.
W dalszych rozważaniach należy wziąć średnicę hamowanego koła, wielkość powierzchni styku opony z podłożem, uśredniony nacisk opony na podłoże, uśredniony współczynnik przyczepności opony do gleby ...

Dobra, nie ma się co kopać.
Dlaczego na nakedzie wydaje Ci się, że masz takie zajebiste hamulce a na chopperze myślisz, że nawet nie zwalnia? Ma na to wpływ kilka czynników, o których wspomniano i kilka, o których zapomniano.
1. masa motocykla z jeźdźcem, pasażerem i bagażami - typowy chopperowiec to chłop o masie słusznej i sylwetce zbliżonej do kształtu doskonałego o masie nie mniejszej niż 110 kg wraz z butami; na nakedach śmigają leszcze z wagi co najwyżej lekkopółśredniej - różnica masy buta motocyklowego i klapek jest równie znacząca ;-) Coś lekkiego jest dużo łatwiej wyhamować.
2. pozycja za kierownicą - w chopperze siedzisz nisko, na wygodnej kanapie, ze środkiem ciężkości przesuniętym daleko w tył w stosunku do punktu podparcia stóp; na nakedzie Twoje stopy podparte są pod lub za Twoim punktem ciężkości. Hamowanie choppera (nawet gwałtowne) sprawia, że czujesz mało dolegliwe zmniejszenie nacisku pośladków na kanapę i jeszcze lżejsze zmniejszenie siły nacisku pleców na oparcie, pasażer przytrzymuje się swojego wygodnego oparcia, sakwy i kufry niewzruszenie pozostają na swym miejscu. Odmiennie wygląda to na nakedzie - tyłek ulega gwałtownemu oderwaniu się od siedziska, pasażer/ka pogłębia wrażenia wpadając całym impetem na kierowcę i powodując dalsze unoszenie się dupska nad siedzisko i niemiły nacisk jąder na zbiornik paliwa, umocowane siatkami bagaże wyprzedzają Cię lub bombardują plecy pasażera/ki. Przy tym samym opóźnieniu hamowania odczucia będą diametralnie różne.

Oczywiście piszę to wszystko mając świadomość, że:
- skuteczność hamowania nie była priorytetem dla projektantów virago
- ówczesne technologie nie pozwalały (w założonym budżecie) uzyskiwać skuteczności obecnie osiąganych
- wszyscy i tak kiedyś będziemy jeździć BMW ;-)
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
2007XV1700
Posty: 3949
Rejestracja: 03 czerwca 2011, 15:31
Motocykl: XV1000,XV1700,JAWA
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 36
Kontakt:
Status: Online

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: 2007XV1700 » 10 sierpnia 2016, 23:11

siła tarcia nie ma nic wspólnego z powierzchnią styku.szersza opona nie hamuje lepiej niż wąska jeśli przeliczyć N na cm2. to masa daje większe tarcie a nie powierzchnia kontaktu opony z asfaltem
tarcie ma związek z siłą oddziaływania na siebie trących powierzchni, mikroporowatości powierzchni oraz temperatury i ścieralności powierzchni. tzw.klejenie się gumy.
średnica tarczy ma olbrzymie znaczenie ze względu na przełożenia sił i momentum.
mniej siły jest potrzebne aby spowolnić koło na jego obwodzie niż przy osi stąd większe tarcze (vide buell)
większa tarcza to lepsza dozowalność siły hamowania i łatwiejsze zablokowanie koła.

Moje XV1000 na stalowym oplocie, nowej pompie hamulcowej, nowszego typu zaciskach i wiekszych tarczach od 1100 blokuje przód przy każdej prędkości a i modulacji jest niczego sobie.
tył się będzie slizgał bo aplikując przedni hamulec odciążamy tylne koło przenosząc środek ciężkości do przodu. to dlatego przedni hamulec jest nazywany roboczym a tylny wspomagającym.

Leszekk mnie uprzedził dość dokładnie przedstawiając sprawę lecz myli się w kwestii powierzchni kontaktu opona asfalt i tym co napisał o BMW.

konkretnie
tarcie ma w dupie powierzchnię liczy się siła nacisku
BMW to szajs




.peace
45825243 T78 A R.I.P 2029
Obrazek
Obrazek

Po co mieć jedną brodę skoro można mieć dwie?

Kazor
Posty: 706
Rejestracja: 15 czerwca 2008, 20:47
Motocykl: Virago siedem i pół setki
Lokalizacja: Poznań
Wiek: 38
Kontakt:
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Kazor » 11 sierpnia 2016, 02:55

Dokładnie, klocki mogłyby mieć zupełnie małą powierzchnię.
Są takie a nie inne tylko dlatego żeby się nie przegrzać/lepiej odprowadzać ciepło.

Oczywiście to że tarcie nie zależy od powierzchni to przykład idealny - na tarcie ma wpływ temperatura, odkształcenia powierzchni pod naciskiem, "zazębianie" - bez tego nie było by współczynnika hamowania >1
I pewnie jeszcze parę innych...

kris2k pisze:Co wy wszyscy z tym zablokowaniem przedniego koła? Przecież skuteczność hamulców nie zależy od tego czy da się koło zablokować. Przeciwnie - hamulec ma skutecznie hamować NIE blokując koła.

Oczywiście. Ale zablokowanie koła jest wyznacznikiem tego że układ hamulcowy jest w stanie wytworzyć siłę hamowania większą od przyczepności koła.
...sky is the limit ;)

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3861
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: leszekk » 11 sierpnia 2016, 08:59

robdk pisze:No Brum robię jedno jako międzygaz by znaleźć odpowiednie obroty do załączenia biegu :)

Tak w kwestii formalnej - poza aspektami wyłącznie akustycznymi (żeby się laski obejrzały) :P , robienie brum jest bez sensu - jest nieekologiczne a na dodatek wcale nie ułatwia przełączenia biegu - lepiej delikatnie dozować obroty delikatnymi ruchami manetki niż robić brum. Brum robiło się w dwusuwach, gdzie smarowanie zapewnione było dzięki zawartości oleju w paliwie. W silnikach czterosuwowych brum ma efekt odwrotny - nadmiar paliwa zmywa olej z gładzi cylindrów.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
robdk
Posty: 108
Rejestracja: 29 listopada 2015, 12:14
Motocykl: Kawasaki EN500
Lokalizacja: Końskie TKN
Status: Online

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: robdk » 11 sierpnia 2016, 09:45

Nie no bez "brum" rozwalasz skrzynię biegów. Przecież u nas nie ma synchronizowanej skrzyni i trzeba ją jakoś zsynchronizować międzygazem przy redukcji i nie jest to dla lasek i efektów dźwiękowych ale do poprawnego działania skrzyni.
Oczywiście ustalenie obrotów jest inne przy spokojnej redukcji (nie trzeba mocno odkręcać manetki) a co innego gdy mamy zwalić 2 - 3 biegi na raz. Więc może niepotrzebnie się spieramy bo "brum" może być delikatnym zwiększeniem obrotów lub bardziej agresywnym w zależności od sytuacji na drodze :) :) :) :)
POZDR robdk
Mój kanał Motogaraż robdk

Awatar użytkownika
leszekk
Posty: 3861
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 21:35
Motocykl: BMW F800ST
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 59
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: leszekk » 11 sierpnia 2016, 11:07

Jak zwał tak zwał. ;-) Chodzi o puszczenie sprzęgła gdy prędkość obrotowa silnika dopasowana jest do prędkości obrotowej dalszej części napędu.
Naprawdę łatwiej to zrobić gdy lekko zwiększasz obroty niż gdy czekasz aż spadną do akceptowanego poziomu po zrobieniu "brum". A w większości motocykli ze względu na taką a nie inna budowę skrzyni biegów (sprzęgło kłowe załączające bieg), skrzynia biegów połączona jest z silnikiem wielotarczowym sprzęgłem w kąpieli olejowej, które bez większych strat żywotności pozwala na pracę na "półsprzęgle", dzięki czemu można pozwolić sobie na delikatne przełączanie biegów.
In God we Trust -- all others must submit an X.509 certificate.

Awatar użytkownika
robdk
Posty: 108
Rejestracja: 29 listopada 2015, 12:14
Motocykl: Kawasaki EN500
Lokalizacja: Końskie TKN
Status: Online

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: robdk » 11 sierpnia 2016, 13:20

W sumie akademicko tutaj dyskutujemy ale przełączam biegi przy wciśniętym sprzęgle. Obroty oczywiście muszą się wyrównać silnika i skrzyni biegów, tutaj nie ma wcale roli sprzęgła gdzie wyraźnie to widać gdy chcemy zredukować kilka biegów bez puszczania sprzęgła. Oczywiście łagodne puszczenie sprzęgła jest wskazane by uniknąć nieprzyjemnego szarpnięcia przy załączeniu napędu.

EDIT
Ogólnie wyrównanie obrotów jest po to by bieg wskoczył bez zgrzytu - zachodzi to w czasie pomiędzy wciśnięciem i puszczeniem sprzęgła a puszczenie sprzęgła nie jest już zależne od obrotów.
POZDR robdk
Mój kanał Motogaraż robdk

Awatar użytkownika
Pandik
Posty: 2754
Rejestracja: 22 kwietnia 2012, 19:55
Motocykl: Borsuk
Lokalizacja: Czerwionka
Wiek: 42
Kontakt:
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Pandik » 11 sierpnia 2016, 14:00

Kazor pisze:
tylust pisze:ale jak się z niej przesiadłem na moje XV 750 to autentycznie byłem kilka razy u mechanika bo nie mogłem uwierzyć, że moje moto ma hamulce i wszystko z nimi ok :mrgreen:


Naprawdę nie kumam.
Nawet z gumianym oryginalnym wężykiem da się spokojnie zablokować przednie koło...


Ale samo hamowanie w 535tce i w sumie w 750tce jest trochę problematyczne, owszem zablokujesz koło ale co to daje? Brakuje wyczucia stopniowania hamulca, w sytuacjach awaryjnych zawsze truchlałem bo ciśniesz klamkę a moto jedzie dalej, jednocześnie wiesz że jeszcze chwila i koło się bloknie...

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 462
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Darek Adamczewski » 11 sierpnia 2016, 22:41

Pandik, opisujesz dokładnie sytuację, o której wspominałem w dziale "Hamulce" wątek "Modyfikacja hamulców ....". Hamowanie "zero - jedynkowe". "Dzięki temu 3 dni temu zaliczyłem glebę właśnie w korku. Pomogło rozebranie zacisków i PORZĄDNE wyczyszczenie. Zwłaszcza rowków pod pierwszym pierścieniem uszczelniającym. Zgromadzony osad skutecznie blokuje tłoczek i gdy ciśniesz lekko to hamulce prawie nie działają, a potem nagle łapią aż do zablokowania. Po 2-3 godzinach roboty jest duuuża poprawa. Tylko ostrożnie przy montażu, zwłaszcza tej pierwszej uszczelki. Cierpliwość wysoce wskazana. Teraz jeszcze czekam na odzew z firmy sprzedającej przewody w oplocie.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Thys
Posty: 77
Rejestracja: 06 czerwca 2016, 23:09
Motocykl: Yamaha Virago 125
Lokalizacja: Lublin
Wiek: 25
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Thys » 12 sierpnia 2016, 08:22

Cenna rada, może i ja się wezmę za hamulce jak czas pozwoli w weekend!
Pozdrawiam z Lublina, Michał :nazdrowie:
____________________________________
Yamaha Virago 125 '01 od VI 2016

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 462
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Pitolenie o hamulcach

Post autor: Darek Adamczewski » 12 sierpnia 2016, 13:51

Przy montażu zalecane jest posmarowanie tłoczka specjalnym smarem. Fabrycznie nazywa się to Yamalube. Ja znalazłem coś co się nazywa Plastilube i służy do tego samego. Tłoczki musisz wycisnąć wykorzystując klamkę hamulca cisnąc tak, żeby wyszły. Jeśli masz dwa tłoczki w zacisku, to na bank wyjdzie jeden. Wtedy przed samym końcem coś włóż w zacisk i wyciśnij drugi. Uszczelki w zacisku delikatnie wydłubujemy np. końcówką małego wkrętaka. Rowek trzeba dokładnie wyskrobać z nalotu, a potem włożyć uszczelki. Jeżeli oczywiście nie sa zajechane. Pierwszy pierścień to uszczelnienie przed woda i brudem. Jest bardzo delikatny i na pierwszy rzut oka może wygladać na za duży, ale trzeba go cierpliwie wprowadzić w rowek. Początek tłoczka lekko posmaruj płynem hamulcowym, a gdy już wejdzie na 3-4 mm użyj smaru i dopiero wtedy wciśnij do końca. Jeśli wszystko jest czyste i uszczelki dobrze włożone, to tłoczki wchodzą pod lekkim naciskiem palców.
Pozdrawiam i powodzenia
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Thys
Posty: 77
Rejestracja: 06 czerwca 2016, 23:09
Motocykl: Yamaha Virago 125
Lokalizacja: Lublin
Wiek: 25
Status: Offline

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Thys » 12 sierpnia 2016, 15:13

2007XV1700 pisze:tarcie ma w dupie powierzchnię liczy się siła nacisku


Ja tam wiem tyle, że przy liczeniu tarcia pali fundamentowych o grunt, powierzchnia pali ma dużo do gadania ^^

Dzięki Darku :motorcycle:
Pozdrawiam z Lublina, Michał :nazdrowie:
____________________________________
Yamaha Virago 125 '01 od VI 2016

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5503
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 66
Status: Online

Re: Viarago 535 a jazda w korkach

Post autor: Blunio » 13 sierpnia 2016, 06:09

Thys pisze: Ja tam wiem tyle, że przy liczeniu tarcia pali fundamentowych o grunt, powierzchnia pali ma dużo do gadania :

Myślę że wątpliwości o naturze tarcia pomoże rozwiać poniższa dyskusja https://groups.google.com/forum/m/#!top ... iMQjYlyi_Q
Co do tzw. MIĘDZYGAZU nie powinni się wypowiadać ci, ktorzy nie jeździli np. Starem 660 czy Starem 25 z niesynchronizowaną skrzynia biegów. Tam MIĘDZYGAZ przy redukcji biegów stosowało się podczas neutralnego położenia skrzyni biegów (tzw. LUZ), co w przypadku motocykla jest niewykonalne z wyjątkiem załączania jedynki. A wspomniana przegazowka jeno ułatwia wyrównanie prędkości obrotowych elementów skrzyni przekladniowej przed puszczeniem klamki sprzęgła.
Co do zmieniania biegów w motocyklu podstawą jest dbanie aby cały czas mieć bieg adekwatny do aktualnej prędkości. Skrzynia sekwencyjna nie pozwala na pominięcie niektórych biegów jak w samochodzie i niekomfortową jest sytuacja kiedy musimy zredukować naraz trzy biegi, bo tracimy cenny czas. Tutaj wskazane jest aby po każdym "kliknięciu" puścić sprzęgło, bo czasem kły sprzęgieł stałych staną naprzeciw siebie i pomimo że depczemy po dźwigience biegi nie redukują się. Po prostu niesynchronizowana skrzynia sekwencyjna "już tak ma". :kawa:
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

ODPOWIEDZ