In Salah

Ciekawe miejsca, propozycje wycieczek, co warto zobaczyc? Tematy związane z turystyką motocyklową
Awatar użytkownika
Dredd
Posty: 133
Rejestracja: 14 czerwca 2009, 23:57
Motocykl: H-D, kiedyś Virago 750
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: In Salah

Post autor: Dredd » 04 września 2018, 21:32

Blunio pisze:
04 września 2018, 19:00
Myślałem że waliłeś przez Gibraltar, to trochę dalej. :)
Pozdrawiam :bikersmile:
Jeśli miałeś na myśli przepłynięcie z Gibraltaru do Maroka i przejechanie lądem do Algierii to pomysł może i dobry, ale...
niemożliwy do wykonania :|
Granica pomiędzy Marokiem a Algierią jest zamknięta.
Drogę do Gibraltaru też znamy, więc chcieliśmy spróbować czegoś nowego.
A co do lawety ... niektórzy koledzy nie mają za dużo czasu i wolą go spożytkować już na miejscu, aniżeli poznawać Europę od strony autostrad. Różne są szkoły
Prawda to...
Mimo wszystko pozostanę przy swoich zasadach :mrgreen:
Co do nudy na autostradach - staram się zawsze wytyczyć trasę tak, aby zobaczyć coś ciekawego - przykładowo jadąc do Algierii przejechaliśmy przez Stelvio. Natomiast na trasie do Gibraltaru, o której wspomniałeś można podziwiać bardzo ładne krajobrazy w Pirenejach, czy przejechać najwyżej położony most na świecie (Millau we Francji).

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5561
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 67
Status: Offline

Re: In Salah

Post autor: Blunio » 04 września 2018, 21:57

Dredd pisze:
04 września 2018, 21:32
Natomiast na trasie do Gibraltaru, o której wspomniałeś można podziwiać bardzo ładne krajobrazy w Pirenejach, czy przejechać najwyżej położony most na świecie (Millau we Francji).
Przejechałem, ale pod spodem. Na dole pod mostem jest coś w rodzaju muzeum, więc obrałem trasę dolną. Bonusem było to, że już do samego morza nie było opłat autostradowych :bravo:
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Awatar użytkownika
Dredd
Posty: 133
Rejestracja: 14 czerwca 2009, 23:57
Motocykl: H-D, kiedyś Virago 750
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: In Salah

Post autor: Dredd » 10 września 2018, 17:54

Blunio pisze:
04 września 2018, 21:57
Dredd pisze:
04 września 2018, 21:32
Natomiast na trasie do Gibraltaru, o której wspomniałeś można podziwiać bardzo ładne krajobrazy w Pirenejach, czy przejechać najwyżej położony most na świecie (Millau we Francji).
Przejechałem, ale pod spodem. Na dole pod mostem jest coś w rodzaju muzeum, więc obrałem trasę dolną. Bonusem było to, że już do samego morza nie było opłat autostradowych :bravo:
Ciekawa i sprawdzona informacja zawsze w cenie!
Jak będziemy kiedyś zwiedzać Francję na pewno tam zajedziemy!

Awatar użytkownika
Blunio
Posty: 5561
Rejestracja: 11 marca 2008, 10:21
Motocykl: Suzuki V-strom DL650
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Wiek: 67
Status: Offline

Re: In Salah

Post autor: Blunio » 13 września 2018, 04:32

Opłaty za przejazd mostem są dość konkretne, poza tym jadąc po nim wiele się nie widzi. Wiem to z autopsji, bo jechałem górą samochodem. Co ważne, samochodu nie ma tam gdzie zatrzymać, żeby nasycić oczy widokami. Ktoś pisał, że motocyklem jest gdzie się zatrzymać, ale osobiście tego nie przerabiałem, gdzyż jak pisałem - jadąc na południe zjechałem przed punktem pobierania opłat starą trasą do miasteczka Milau. I potem również starą trasą wyjechałem na górę.
Ciekawostką jest, że potem do morza jedzie się cały czas z górki :)
Nadzieja to ogień. To ogień, który chce płonąć nawet wtedy, gdy jest gaszony. Nadzieja to nieodparte dążenie, by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.
Samochód z Niemiec a kobieta z Polski - nigdy odwrotnie!!!

Awatar użytkownika
Dredd
Posty: 133
Rejestracja: 14 czerwca 2009, 23:57
Motocykl: H-D, kiedyś Virago 750
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: In Salah

Post autor: Dredd » 13 września 2018, 12:05

Blunio pisze:
13 września 2018, 04:32
Opłaty za przejazd mostem są dość konkretne, poza tym jadąc po nim wiele się nie widzi. Wiem to z autopsji, bo jechałem górą samochodem. Co ważne, samochodu nie ma tam gdzie zatrzymać, żeby nasycić oczy widokami. Ktoś pisał, że motocyklem jest gdzie się zatrzymać, ale osobiście tego nie przerabiałem, gdzyż jak pisałem - jadąc na południe zjechałem przed punktem pobierania opłat starą trasą do miasteczka Milau. I potem również starą trasą wyjechałem na górę.
Ciekawostką jest, że potem do morza jedzie się cały czas z górki :)
Wiadomo, że jadąc motocyklem podróż nabiera pełni, zaś jazda samochodem to jak oglądanie świata w telewizji. Wszak po to wszyscy jeździmy motocyklami!

Muszę jednak sprostować kilka podanych przez Ciebie informacji.
My za przejazd mostem nic nie płaciliśmy, choć czytałem gdzieś, że jest to płatne.
Jadąc motocyklem widać całkiem nieźle widoki z mostu, gdyż jest po prawej stronie "specjalny pas dla motocykli" :wink: , gdzie "można" nawet na chwilę się zatrzymać :wink: . Choć faktycznie widok psują szyby czy pleksa.
Oprócz tego, o ile dobrze pamiętam, na końcu i początku są specjalne zatoczki postojowe. Tam można zaparkować nawet samochodem.

ODPOWIEDZ