Motowakacje 2017

Ciekawe miejsca, propozycje wycieczek, co warto zobaczyc? Tematy związane z turystyką motocyklową
Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 05 września 2017, 09:35

I stało się :)
zaplanowane może nie skrupulatnie ale "z grubsza" motowakacje za nami ...
ubiegłoroczne zostały w pamięci i gdzieś na kartkach ale w ten opis wplotę kilka wspomnień :D
To tak po krótce :
termin 21-31.07.2017
przejechane 3998 km
motocykl Wiecha FJR 1300 i mój Viraży 1100 a w połowie trasy plus Stas i FJR 1300
noclegi : hostele, hotele, agroturystyka rezerwowane przez booking.com
trasa "noclegowo" : Dobczyce , Budapeszt, Mohacz, Sarajewo, Belgrad, Hateq, Curtea de Argeş, Odorheiu Secuiesc, Czerniowce, Lwów
Wyruszyliśmy...tym razem pierwszego dnia bez strat , bo w ubiegłym roku wypiął się worek i straciliśmy kosmetyczkę a ja klapki i buty :mrgreen: :ranting:
20160804_093225.jpg
20160804_093225.jpg (251.82 KiB) Przejrzano 1253 razy
20160804_093229.jpg
20160804_093229.jpg (237.52 KiB) Przejrzano 1253 razy
20160804_093233.jpg
20160804_093233.jpg (170.71 KiB) Przejrzano 1253 razy

tym razem miało być inaczej bo już na trasie czekała na nas Zabawa ;)
20170721_194804.jpg
20170721_194804.jpg (224.22 KiB) Przejrzano 1253 razy
i tak dotarliśmy do Dobczyc a właściwie do gospodarstwa agroturystycznego 3 km przez Dobczycami ...miejsce urokliwe dla tych, którzy uwielbiają zwierzęta w czystej postaci ;)
W zagrodzie przywitał nas koń ..w oddali zabeczał baran , swobodnie biegały psy, koty a rano świnie :)
20170721_204422.jpg
20170721_204422.jpg (178.81 KiB) Przejrzano 1250 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

gazownik
Posty: 392
Rejestracja: 22 stycznia 2015, 22:06
Motocykl: XV 1100, SHL M11 61r
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: gazownik » 05 września 2017, 09:49

Ładna trasa, pozazdrościć.
Daj jakiś opis co się działo po drodze :)
Z jakimi prędkościami przelotowymi jeździliście? Bo FJR lubią troszkę szybciej połykać km jak Virago.

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 05 września 2017, 10:59

prędkości przelotowe to średnio w granicach 110km/h chociaż nie mogłam sobie odmówić sprawdzenia Virażego i na autostradzie w Chorwacji średnia 150 była przez ok. 100 km:) a Wiesiek powiedział ,ze ten moto nie dostał od Niego tyle w 5 lat co ode mnie w dwa dni :P :oops:
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 05 września 2017, 20:02

Pobudka :) czas w drogę ... mamy dotrzeć do Budapesztu :)

https://www.google.pl/maps/dir/32-410+D ... 497912!3e0


No i problem ...co prawda zestaw map spakowany ale nigdy nie wiadomo kiedy nawigacja się może przydać...czas odpalić tę , którą mamy a tu niespodzianka...zapakowana jest ta z mapą PL , więc zaczęliśmy dzień od nieprzewidzianych wydatków :)
Uzbrojeni już chyba we wszystko ruszyliśmy na południe.
Pierwszy poważny przystanek Oravsky Hrad.
Słynie on z zamku, który został wybudowany na sposób „orlego gniazda”, na skale, 112 metrów ponad nurtem rzeki Orava. Budowę rozpoczęto w 1241 roku. Zamek był żupnym grodem i siedzibą orawskich właścicieli, do których należała prawie cała Orava. Gród skalny pierwotnie zbudowany w stylu romańskim i gotyckim, został później przebudowany na renesansowy i neogotycki. W roku 1611, po wielu przebudowach, Zamek Oravski uzyskał swój dzisiejszy wygląd.
20170722_115328-01.jpeg
20170722_115328-01.jpeg (133.34 KiB) Przejrzano 1210 razy
20170722_124714-01.jpeg
20170722_124714-01.jpeg (137.37 KiB) Przejrzano 1210 razy
20170722_124431-01.jpeg
20170722_124431-01.jpeg (155.84 KiB) Przejrzano 1210 razy
Na Słowacji lawirowaliśmy trochę między chmurami ale Węgry przywitały nas słońcem , upałem a trasa kolejną niespodzianką :)
W myśl powiedzenia "swój swojego zawsze pozna" i drugiego " góra z górą się nie zejdzie..." parking ... mały odpoczynek na małe co nieco , mijają nas motocykle aż nagle jeden zawraca ... kilka słów wystarczyło by FORUMOWICZA wyczaić / raczej to On nas ;) )
IMG_3640.JPG
IMG_3640.JPG (84.75 KiB) Przejrzano 1207 razy

I tak we trójkę ruszyliśmy do Budapesztu :chopper: :chopper: :chopper:
Tu trasy nasze się rozjechały.
Budapeszt "wzięliśmy" nocą ...rzeczywiście jest piękny...w dzień szary, przytłaczający budynkami, które rozjaśniają urokliwe skwery...nocą miasto żyje kolorami i światłem, zachęca ulica, klimatyczne puby i kawiarnie oraz lokale z lokalną kuchnią.
Buda i Peszt ...choć oddzielone Dunajem to połączone przepięknymi mostami.
Polecam zwiedzanie nocą i rejs statkiem po Dunaju...z tej perspektywy Budapeszt jest inny... bardziej romantyczny i ciepły, bez ulicznego zgiełku.
20170722_221358.jpg
20170722_221358.jpg (134.42 KiB) Przejrzano 1200 razy
20170722_205605.jpg
20170722_205605.jpg (127.39 KiB) Przejrzano 1200 razy
20170722_223003.jpg
20170722_223003.jpg (98.88 KiB) Przejrzano 1200 razy
20170722_233503.jpg
20170722_233503.jpg (94.21 KiB) Przejrzano 1200 razy
I czas opuścić Budapeszt .
Nocleg w Budapeszcie był tym najdroższym na trasie , bez śniadania 51 euro /2os.
Miejsce na obrzeżach centrum miasta ale wszędzie można dotrzeć autonogami ... my zrobiliśmy ponad 10 km

IMG_3644.JPG
IMG_3644.JPG (53.93 KiB) Przejrzano 1179 razy
20170723_104847.jpg
20170723_104847.jpg (198.25 KiB) Przejrzano 1179 razy
Hostel Garden na nocleg jak najbardziej , mimo ceny bardzo polecam ... pomocny personel , w pokoju czajnik, kawa, herbata /choc przydałaby się woda mineralna/ ,brak klimatyzacji dość dobrze rekompensuje wiatrak a ogródek na dworze sprzyja odpoczynkowi ...wejście i okolica może nie wyglądać zachęcająco ale po przekroczeniu progu ujmuje uprzejmość recepcjonisty i czysty, przytulny pokoik.Dla podróżujących motocyklistów mała uwaga : motocykle tylko takie, które zmieszczą się w 1/2 bramy /ale jak się zmieszczą to parking bezpieczny i przestronny "tuż pod okiem" /
Naszym moto się udało :)
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 06 września 2017, 20:52

I kolejny dzień przed nami ...tym razem w koszmarnym upale 36 stopni ... nieprzyjemnie kąsani przez słońce przemierzaliśmy wioski i miasteczka wzdłuż Dunaju.

https://www.google.pl/maps/dir/Budapesz ... 046295!3e0

Upał dawał się we znaki więc był to dzień "postojów" i tak przypadkiem trafiliśmy do przydrożnej restauracji z motocyklem w tle :D
http://www.retrokisvendeglo.hu/magunk.html
Retro znajduje się w Kiskunlacház na południe od Budapesztu przy drodze 51.

20170723_120654.jpg
20170723_120654.jpg (149.43 KiB) Przejrzano 1149 razy
20170723_120024.jpg
20170723_120024.jpg (189.69 KiB) Przejrzano 1149 razy
Późnym popołudniem dotarliśmy do Mohaczu, miasteczka praktycznie wyludnionego w niedzielę /Wiesiek , by zaspokoić swój głód nikotynowy szukał sklepu 18 plus przez 3 godziny ;) na Węgrzech papierosy i alkohol są dostępne tylko w specjalnie oznaczonych sklepach , na stacji benzynowej papierosów nie uraczysz /.

Nocleg na kwaterze prywatnej położonej nad samym Dunajem, właściciel sam wyrabia wina , można zakupić -polecam ! Co prawda jak zwykle przydałby się woda mineralna na ten pierwszy łyk po przyjeździe ale tym razem schłodzone wino dało radę ;) / bo przy upale prawie 40 st. nawodnienie obowiązkowe :drunksmile: / Drugim mankamentem był brak klimatyzacji / był wiatrak ale przy 38 st.C nie dawał rady /.
Tu po raz pierwszy w życiu zobaczyłam jak rośnie kiwi...myślałam ,ze to krzew a to bardziej winorośl :)


20170723_200012.jpg
20170723_200012.jpg (127.92 KiB) Przejrzano 1149 razy
20170723_195923.jpg
20170723_195923.jpg (139.06 KiB) Przejrzano 1149 razy
20170723_195907.jpg
20170723_195907.jpg (154.46 KiB) Przejrzano 1149 razy
By nabrać sił i odetchnąć pełną piersią ruszyliśmy wieczorową porą na spacer :)


20170723_200809-01.jpeg
20170723_200809-01.jpeg (112.35 KiB) Przejrzano 1147 razy
20170723_205533.jpg
20170723_205533.jpg (100.91 KiB) Przejrzano 1147 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
RAFFEN
Posty: 633
Rejestracja: 01 września 2014, 18:19
Motocykl: Shadow 750 AERO
Lokalizacja: Jasło
Wiek: 36
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: RAFFEN » 07 września 2017, 12:58

tyle ??
Z motocyklem jest jak z kobietą , pokochaj, zrozum a potem rozbieraj.

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 07 września 2017, 18:31

Absolutnie nieeeee :)
W tym roku wolniej ale zdam relację z wyjazdu, bo w ubiegłym odkładałam do zimy i zostały tylko fotki i filmiki w laptopie oraz cała masa wspomnień o zakrętach i nie tylko w zakrętach mózgu.
Kolejny dzień to trasa zmodyfikowana w ostatniej chwili...ale warto było ...po pierwsze dlatego ,ze mogłam poznać Virażego w przelotowych prędkościach autostradowych i nie tylko a po drugie same widoki warte powrotu w okolice Banja Luki.

I jeśli myślicie jak i ja myślałam ,że najgorętszy dzień mieliśmy za sobą to się mylicie...na trasie z Mohaczu do Sarajewa podczas przejazdu przez Chorwację temperatura oscylowała w granicach 38 stopni ...powietrze momentami stało a Wiesiek gotował się na FJRce ;)
Przy takim upale ciężko było znaleźć myśli ale to właśnie ich brak powodował ,ze można było oddać się temu co wokół i przyjemności z jazdy.
Przy takiej temperaturze ogarniałam dni tygodnia i kolejne miejsca noclegowe ...z datami było gorzej ;)
Trasa tego dnia wyglądała następująco

https://www.google.pl/maps/dir/Mohacz,+ ... 562586!3e0
20170724_092636.jpg
20170724_092636.jpg (110.79 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_105029.jpg
20170724_105029.jpg (126.29 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_125258.jpg
20170724_125258.jpg (154.21 KiB) Przejrzano 1091 razy

Chorwację "połknęliśmy" w 3 godziny praktycznie cały czas goniąc autostradą, by mieć czas na postoje na odcinku z Banja Luki do Sarajewa.
Autostrada była jak droga S7 w Świętokrzyskiem tylko tu nie gwiźdźiło ale pagórki podobne ;)
Bośnia i Hercegowina kojarzyć mi się będzie jako kraj meczetów , bardzo przyjaznych ludzi i krajobrazów , które powodują ,ze dusza się uśmiecha , natomiast stolica - Sarajewo dodatkowo jeszcze jako miasto cmentarzy.
Wspaniale jeździło się po tym kraju a kręte górskie drogi dostarczyły nam wielu wrażeń, łącznie z niespodziankami typu element krawężnika tuż po wyjściu z zza zakrętu.Ruch uliczny podobny jak w PL no może kierowcy są bardziej emocjonalni ale w Serbii było gorzej ;) bo bez emocji wjeżdżali np. z drogi podporządkowanej wywołując u mnie emocje swoim trąbieniem :):):)
20170724_142414.jpg
20170724_142414.jpg (103.64 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_144156.jpg
20170724_144156.jpg (180.72 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_151312.jpg
20170724_151312.jpg (137.44 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_151415.jpg
20170724_151415.jpg (134.92 KiB) Przejrzano 1091 razy
20170724_154214-01.jpeg
20170724_154214-01.jpeg (188.5 KiB) Przejrzano 1091 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 07 września 2017, 19:29

Do Sarajewa dotarliśmy późnym wieczorem...wjeżdżając do miasta spodziewaliśmy się innego widoku...a tu nowoczesność na każdym kroku , jakby przeciwieństwo mijanych dotychczas miasteczek i wiosek. Kierowaliśmy się do starego miasta , gdyż tam mieliśmy nocleg. Był to nocleg dla niewymagających jako super miejsce blisko centrum miasta, bo praktycznie 5 min. spacerem do centrum...właściciel i jego mama to bardzo sympatyczni ludzie / mama z rana częstuje prawdziwą parzoną kawą / Mankamentem jest 1 łazienka na górze na kilka pokoi oraz brak klimatyzacji a nawet wiatraka.
Sarajewo , podobnie jak Budapeszt, zwiedzaliśmy już po zmroku,choć rankiem ukradliśmy jeszcze godzinę, by za dnia uchwycić ślady dawnej wojny.
Stare miasto zwane Baščaršija to jeden wielki bazar więc kramy, kawiarenki, bary,sklepiki otaczały nas z każdej strony. Studnia Sebilj jako miejsce,w którym w XV wieku Turcy założyli miasto, potwierdzała zabytkowy charakter dzielnicy. Zaskoczyła mnie różnorodność religijna, można tu spotkać zarówno żydów,muzułmanów,chrześcijan, którzy spacerują pośród tłumu uśmiechając się do siebie ...i nie tylko to było zaskoczeniem...miasto , które pamięta wojnę , noszące jej ślady na murach , skwerach zapełnionych nagrobkami żyje pełnią życia w zwykły poniedziałkowy wieczór...noc aż do rana. Może tak to się dzieje, bo sami mieszkańcy chcą zapomnieć o cierpieniach i krzywdach, które były ich udziałem.
20170724_205558.jpg
20170724_205558.jpg (124.78 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170724_214800.jpg
20170724_214800.jpg (156.95 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170724_223824.jpg
20170724_223824.jpg (133.46 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170724_200501.jpg
20170724_200501.jpg (134.06 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_083450.jpg
20170725_083450.jpg (134.76 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_085626.jpg
20170725_085626.jpg (187.4 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_090203.jpg
20170725_090203.jpg (151.96 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_091132.jpg
20170725_091132.jpg (119.83 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_091524.jpg
20170725_091524.jpg (141.51 KiB) Przejrzano 1083 razy
20170725_094956.jpg
20170725_094956.jpg (148.3 KiB) Przejrzano 1083 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
Maćko
Posty: 614
Rejestracja: 14 grudnia 2008, 16:46
Motocykl: MG California, Norge
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 52
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: Maćko » 07 września 2017, 21:24

Chcemy więcej!!!!!
Bałkany mają w sobie coś magicznego bez względu na to czy jesteś w BiH, HR, MNE czy SRB. Ludzie z innym temperamentem niż nasz, jeszcze bardziej ignorujący przepisy (chyba, że trafisz policmajstra z suszarką:)). Super wspomnienia :uklon:

Awatar użytkownika
_CioneK_70
Posty: 1641
Rejestracja: 25 listopada 2014, 21:30
Motocykl: Virago 1100
Lokalizacja: Kalisz
Wiek: 47
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: _CioneK_70 » 07 września 2017, 23:40

Dawaj Marzenka dawaj... :D Dawkujesz wspomnienia az mnie rozbolało..... :P Czekam na dluga relacje..... A tak a propo Wiechu ładnie wpasował sie w obraz z naszą koszulka forumowa.... :bravo:
Jest tylko cienka czerwona linia pomiędzy rozsądkiem a szaleństwem....

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 08 września 2017, 16:59

No to jedziemy dalej :mrgreen:
Sarajewo tuż za progiem pożegnało nas mżawką , która z czasem zmieniła się w nieprzyjemny deszcz towarzyszący nam na przestrzeni ok. 80 km.
Raziło nas słońce, kłuło ? To mamy :) Niby nie narzekaliśmy na upał ale deszcz i tak nas dopadł ( bo o mżawkach towarzyszących nam co dzień przez kilkanaście kilometrów nawet nie warto było wspominać ;) )
Tym razem trzeba było ubrać się w "folię" by nie przemoknąć do własnej skóry :mrgreen:
Czekała na nas Serbia i nocleg w Belgradzie.
Trasa wstępnie ustalona ale nawigacja wiedziała lepiej więc wyszło tak
https://www.google.pl/maps/dir/Sarajewo ... 786568!3e0
20170725_100913.jpg
20170725_100913.jpg (203.1 KiB) Przejrzano 1030 razy
IMG_3656.JPG
IMG_3656.JPG (30.44 KiB) Przejrzano 1030 razy
IMG_3658.JPG
IMG_3658.JPG (47.9 KiB) Przejrzano 1030 razy
IMG_3664.JPG
IMG_3664.JPG (57.16 KiB) Przejrzano 1030 razy
20170725_123728.jpg
20170725_123728.jpg (178.08 KiB) Przejrzano 1030 razy

Wystarczyło przejechać pierwszy tunel i jakbyśmy wjechali w inny świat :) Znów słońce wywoływało uśmiech duszy i sprzyjało pozytywnym myślom. Kolejne kilometry po drogach średniej jakości rekompensowały widoki i spontaniczna jazda ponieważ "kłoóiliśmy" się z nawigacją używając jedynej słusznej wskazówki czyli mapy :)

20170725_131805.jpg
20170725_131805.jpg (181.98 KiB) Przejrzano 1030 razy
20170725_133338.jpg
20170725_133338.jpg (164.79 KiB) Przejrzano 1030 razy
20170725_133612.jpg
20170725_133612.jpg (192.2 KiB) Przejrzano 1030 razy

I tak wraz ze słońcem dotarliśmy do miasteczka Wiszegrad, które leży przy drodze M5 nad rzeką Driną.
Jest to część Bośni i Hercegowiny kontrolowana przez Serbów a miasteczko słynie z mostu na Drinie, który jest tytułowym "bohaterem" powieści Most na Drinie uważanej za jedno z najważniejszych dzieł jugosłowiańskiego noblisty Ivo Andricia. Most został zbudowany w XVI wieku według projektu tureckiego architekta Sinana na rozkaz wielkiego wezyra Mehmeda Paszy Sokolovicia, którego nosi imię. Ma 179,5 metra długości i składa się z 11 łuków łączących przęsła, o długości od 11 do 15 m a w 2007 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Piękno mostu przyćmiła historia ostatniej wojny , gdyż w 1992 był on miejscem kaźni wielu bośniackich cywilów, zabijanych przez serbskie bojówki.

20170725_134939.jpg
20170725_134939.jpg (125.66 KiB) Przejrzano 1030 razy
20170725_134944.jpg
20170725_134944.jpg (168.98 KiB) Przejrzano 1030 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 08 września 2017, 20:55

I jak tu pisać , gdy Wasze opowieści z wyjazdów wciągają swoimi ramionami i nie puszczają do momentu spełnienia...zaczytania...odczucia,ze było się tam z Wami :)
No ale mimo wszystko postaram się przenieść Was w nasze wspomnienia :mrgreen:
Docieramy więc do Serbii
20170725_142404.jpg
20170725_142404.jpg (174.02 KiB) Przejrzano 999 razy
Dalej nie opuszcza nas wyżynny krajobraz , choć drogi są gorszej jakości niż w BiH. Mijamy znów małe miasta i wioski, zdarza się też niespodziewane towarzystwo na drodze :mrgreen: Miłośnicy przyrody, pożeracze widoków na każdym kilometrze przejechanej trasy mogą jak ja upajać się wrażeniami dotykającymi każdego ze zmysłów.
Przejazd przez Serbię był dla mnie niezwykłym doznaniem...wiatr muskał, słońce delikatnie pieściło, oczy upajały się przestrzenią a i kubki smakowe w przydrożnym barze dostały coś dla siebie.

20170725_143521.jpg
20170725_143521.jpg (156.23 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_143602-01.jpeg
20170725_143602-01.jpeg (131.09 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_151734.jpg
20170725_151734.jpg (109.73 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_152758.jpg
20170725_152758.jpg (128.13 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_164751.jpg
20170725_164751.jpg (134.5 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_164804.jpg
20170725_164804.jpg (148.39 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_165447.jpg
20170725_165447.jpg (205.3 KiB) Przejrzano 999 razy
20170725_190314.jpg
20170725_190314.jpg (162.49 KiB) Przejrzano 982 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 09 września 2017, 09:21

Do Belgradu dotarliśmy już po zmroku także miasto obejrzeliśmy tylko "przelotem" z pozycji jednośladów. Nowy Belgrad to miasto wieżowców , miałam wrażenie ,że nigdy nie skończy ta "wielkomiejskość" , gdy ujrzałam most a tuż za nim mury twierdzy Kalemegdan nazywanej "sercem" Belgradu. Twierdza położona jest na szczycie góry i zajmuje dużą, ogromną nawet przestrzeń otoczoną parkiem.Góruje nad rzeką Sawą, która nieopodal wpada do Dunaju łączącego Belgrad szlakiem wodnym ze światem.
Nocleg mieliśmy zarezerwowany w hostelu o wdzięcznej nazwie Spirit nieopodal tej twierdzy. Hostel w bloku, oferuje bezpłatny podziemny parking a sympatyczna recepcjonistka przy zameldowaniu podaje mapkę centrum miasta. Pokój czysty z umywalką /toaleta oddzielnie damska i męska- podobnie z prysznicami/ śniadanie w postaci szwedzkiego stołu , co prawda mało urozmaicone ale świeże i nawet głodomor może się najeść. Jedyny problem jaki nas tu spotkał to płatność w euro /miałam wyliczoną kwotę ale hostel nie przyjmuje bilonu... znalazł się jednak uprzejmy chińczyk, który 2 euro wymienił nam na dinary i było po kłopocie/.
Ranek przywitał nas deszczem więc zbieraliśmy się z premedytacją wolniej niż zwykle, by go przeczekać bowiem w planie na dzisiejszy dzień była trasa wzdłuż Dunaju do Rumunii ... trasa , która ponownie miała nam dostarczyć wrażeń wzrokowych ale i jezdnych :)
20170725_194915-01.jpeg
20170725_194915-01.jpeg (97.38 KiB) Przejrzano 979 razy
20170725_195048.jpg
20170725_195048.jpg (102.48 KiB) Przejrzano 979 razy
20170725_201849.jpg
20170725_201849.jpg (120.64 KiB) Przejrzano 979 razy
20170726_094510.jpg
20170726_094510.jpg (118.63 KiB) Przejrzano 979 razy
20170726_094600.jpg
20170726_094600.jpg (131.09 KiB) Przejrzano 979 razy
20170726_094534.jpg
20170726_094534.jpg (119.46 KiB) Przejrzano 979 razy
20170726_101743.jpg
20170726_101743.jpg (122 KiB) Przejrzano 979 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
BAT
Posty: 66
Rejestracja: 06 listopada 2013, 21:42
Motocykl: Virago XV535
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 50
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: BAT » 09 września 2017, 14:39

Podróż na 102 :))), trochę więcej zwiedzaliscie niż my, ale to kwestia umowna. My mieliśmy inne założenie naszej wyprawy :)))
Pozdr

Marcin/BAT

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 09 września 2017, 17:48

Wy pochłanialiście kilometry :mrgreen: :P my staraliśmy się połączyć przyjemność z jazdy z przyjemnością podziwiania tego co wokół ...
https://www.google.pl/maps/dir/Belgrad/ ... 660037!3e0

Ten odcinek z Belgradu wzdłuż Dunaju miał niewiele przystanków...znów dałam się ponieść , tym razem nie autostradowej prędkości, tylko temu by jechać przed siebie, po prostu przed siebie...z jednej strony rzeka, z drugiej skały ...a pośrodku moto i ja ...i tunele ...krótsze, dłuższe ...droga kręta i prosta ... jak w życiu , które jest jak jazda motocyklem, bo i w życiu i na moto trzeba poruszać się do przodu, by utrzymać równowagę :chopper: :D

20170726_124446.jpg
20170726_124446.jpg (151.48 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_125927.jpg
20170726_125927.jpg (125.67 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_130003.jpg
20170726_130003.jpg (136.71 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_130027.jpg
20170726_130027.jpg (110.82 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_141006.jpg
20170726_141006.jpg (147.54 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_141933.jpg
20170726_141933.jpg (107.87 KiB) Przejrzano 953 razy
20170726_141936.jpg
20170726_141936.jpg (108.55 KiB) Przejrzano 953 razy
IMG_3685.JPG
IMG_3685.JPG (53.47 KiB) Przejrzano 953 razy
IMG_3688.JPG
IMG_3688.JPG (40.4 KiB) Przejrzano 953 razy
IMG_3689.JPG
IMG_3689.JPG (35.03 KiB) Przejrzano 953 razy
I tak żegnając Dunaj dotarliśmy do Rumunii i wieczór spędziliśmy już we trójkę / dołączył tu do nas Stas/ w okolicach miasteczka Haţeg.
Nocleg w agroturystyce...super miejscu na regenerację sił w trasie...okolica piękna , co prawda bez nawigacji dojazd utrudniony ale od czegoś w końcu się ją posiada. ;) Bardzo sympatyczna gospodyni, częstuje swojskim winem, po którym na drugi dzień głowa nie boli :) pokój czysty , przy dostawce zrobił się mały ale naprawdę nam to nie przeszkadzało , śniadanie za dopłatą ale warto było przed drogą zjeść "tradycyjny" rumuński omlet popijając nie całkiem przez nas lubianą owocową herbatą :)
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

staszek_s
Posty: 201
Rejestracja: 03 września 2014, 21:43
Motocykl: Suzuki DL 650A
Lokalizacja: Radlin, woj Śląskie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: staszek_s » 09 września 2017, 18:34

Widzę okolice Petroszan, to budzi miłe wspomnienia z naszego wyjazdu. My od północy jechaliśmy, do Dunaju już niestety nie dotarliśmy, będzie po co wrócić ;)

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 09 września 2017, 22:15

Wstępnie Petroszany miały być bazą wypadową na Trasalpinę ale ze względu na dość długą trasę jaka miał tego dnia pokonać Staś nocleg był tam, gdzie był :) ;) a kolejny dzień przemierzaliśmy taką "ścieżką"

https://www.google.pl/maps/dir/Bretea+S ... 405966!3e0

Do Transalpiny dotarliśmy drogą 7A która prowadzi wzdłuż malowniczej rzeczki, z mniejszymi lub większymi wodospadami , to droga bardzo słabej jakości, z wieloma brakami w nawierzchni a część trasy to trakt bity lub droga szutrowa.
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów szutrem przy zjeździe z góry widzimy poniżej przed zakrętem dwa motocykle/ jeden to turystyczny moto guzi, drugiego nie zdążyłam zidentyfikować/ ...rozłożone mapy i aż do nas doleciało wahanie tych motocyklistów.. :pomocy: jechać pod tę górkę czy nie? Gdy zobaczyli dwie zabudowane FJRki i mego Virażego to jeszcze nie dojechaliśmy do nich jak mieli złożone mapy i ruszali :) Biedacy... mogę tak powiedzieć , bo jestem mądrzejsza o doświadczenie przejechania tej drogi do skrzyżowania z wjazdem na Transalpinę , na którą wbiliśmy się mniej więcej w połowie jej wysokości kierując się na południe.A biedacy , bo za sobą mieli kilka km tej właśnie drogi,z czego może z dwa po bitym trakcie z szutrem w tle :) ;) przed sobą więcej niespodzianek :):):)
Mi nawet chłodnica w Virażym się zagotowała...taka to droga była :mrgreen: :P :wink:
IMG-20170728-WA0110.jpg
IMG-20170728-WA0110.jpg (61.37 KiB) Przejrzano 934 razy
IMG_3692.JPG
IMG_3692.JPG (60.24 KiB) Przejrzano 934 razy
IMG_3694.JPG
IMG_3694.JPG (67.67 KiB) Przejrzano 934 razy
20170727_114640.jpg
20170727_114640.jpg (215.85 KiB) Przejrzano 934 razy
20170727_113707.jpg
20170727_113707.jpg (129.46 KiB) Przejrzano 934 razy
20170727_110159.jpg
20170727_110159.jpg (136.53 KiB) Przejrzano 934 razy
IMG-20170728-WA0112.jpg
IMG-20170728-WA0112.jpg (46.45 KiB) Przejrzano 934 razy
20170727_113654.jpg
20170727_113654.jpg (193.78 KiB) Przejrzano 934 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
BAT
Posty: 66
Rejestracja: 06 listopada 2013, 21:42
Motocykl: Virago XV535
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 50
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: BAT » 10 września 2017, 11:03

Nie no nie aż tak, trochę jednak zwiedzaliśmy i podziwialiśmy, ale ze zdjęciami słabo, bo nie bardzo mamy nawyki robienia fotek. I tak jest rekord ilościowy normalnie to byłoby parę :)))
Pozdr

Marcin/BAT

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 10 września 2017, 18:18

Właśnie podczas tego wyjazdu uświadomiłam sobie,że albo jedziemy przed siebie, by nacieszyć się jazdą najlepiej zostawiając cienie za sobą ...albo jedziemy i łapiemy to, co wokół ....zatrzymujemy się tam, gdzie wraz z warkotem silnika dusza do nas przemawia :)
Jak dla mnie jeden i drugi sposób bycia z motocyklem za pan brat jest dobry...wszystko zależy od nas samych...czasu...miejsca...ludzi przy nas :)
Ważne by te nasze małe i większe "wędrówki" dawały radość i pozwalały zostawić szarą rzeczywistość za sobą...by wraz z nimi w duszy jaśniała tęcza :)
W takim właśnie nastroju witałam Transalpinę ... słoneczko delikatnie muskało i nic nie zapowiadało , że może coś się zmienić...
IMG-20170801-WA0023.jpg
IMG-20170801-WA0023.jpg (66.61 KiB) Przejrzano 891 razy
Może nie zanudzę ale pewnie nie wszyscy wiedzą ,że Transalpina na początku była górską ścieżką wykorzystywaną przez pasterzy, nazywaną Poteca Dracului (Diabelska ścieżka). Potem ścieżkę zastąpiła prowizoryczna droga służąca do pozyskiwania drzewa z pobliskich lasów. Po I WŚ wydłużono ją do Novaci ze względów strategicznych. Potem często korzystała z niej rodzina królewska i Transalpinę nazywano Drumul Regului (Droga Królewska).
Obecnie to droga krajowa DN 67C, co oznacza, że wg. kryteriów rumuńskich daje możliwość minięcia się dwóch pojazdów :chopper: :chopper: :mrgreen:
Jadąc Transalpiną można mieć jednak wrażenie,że życie tu stanęło w XX wieku i tylko wszechobecni turyści w nowoczesnych autach i na motocyklach jakby nie pasują do tego krajobrazu. Nadal wzdłuż drogi można spotkać pasące się stada owiec i ceniące sobie niezależność osły :mrgreen:
20170727_121913.jpg
20170727_121913.jpg (136.62 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_121927.jpg
20170727_121927.jpg (103.85 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_122343.jpg
20170727_122343.jpg (161.68 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_131436.jpg
20170727_131436.jpg (147.53 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_123257.jpg
20170727_123257.jpg (135.63 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_131547.jpg
20170727_131547.jpg (123.97 KiB) Przejrzano 891 razy
20170727_131102.jpg
20170727_131102.jpg (97.93 KiB) Przejrzano 891 razy

I zapowiadane zmiany przywitały nas na powyższym postoju ... zjeżdżające z góry samochody całe w kroplach deszczu a 3 motocyklistów nie mogło odtajać nawet przy ognisku...na górze padał deszcz ze śniegiem i my mieliśmy tam jechać :pomocy: :mrgreen: :P
20170727_134523.jpg
20170727_134523.jpg (80.38 KiB) Przejrzano 887 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 10 września 2017, 19:08

Ale jako, ze co nas nie zabije to nas wzmocni ruszyliśmy i tak z trochę czasowo wydłużonego postoju.
Szosa mokra , miejscami zacinający deszcz , gdzieniegdzie śnieg leżący na poboczu ale daliśmy radę ... postoje częstsze uwarunkowane spoglądaniem w chmury, niebo i "lizaniem" wiatru ;)
Jako,że Transalpina najwyższy swój punkt osiąga na przełęczy Urdele w górach Parang, gdzie wznosi się na wysokość 2145 metrów n.p.m. postój był i tutaj by uwiecznić to miejsce, czego nie zrobiliśmy w ubiegłym roku.
20170727_140651.jpg
20170727_140651.jpg (170.36 KiB) Przejrzano 879 razy
20170727_135831.jpg
20170727_135831.jpg (172.64 KiB) Przejrzano 879 razy
20170727_140017.jpg
20170727_140017.jpg (143.33 KiB) Przejrzano 879 razy
IMG-20170727-WA0024.jpg
IMG-20170727-WA0024.jpg (33.6 KiB) Przejrzano 879 razy
Rok temu pogoda sprzyjała podziwianiu przełęczy , w tym nawet nie udało się Wieśkowi wjechać Virażym na najwyższy możliwy punkt...ale FJR ka stanęła na wysokości zadania :bravo:
Dla porównania to samo miejsce w dwóch odsłonach :mrgreen:
IMG_1946.JPG
IMG_1946.JPG (36.39 KiB) Przejrzano 879 razy
20170727_133835.jpg
20170727_133835.jpg (123.64 KiB) Przejrzano 879 razy
20170727_133730.jpg
20170727_133730.jpg (121.21 KiB) Przejrzano 879 razy
IMG_1952.JPG
IMG_1952.JPG (40.1 KiB) Przejrzano 879 razy
Ostatni nawał deszczu przeczekaliśmy w Tarze - restauracji z dość smacznym jedzeniem w przestępnej cenie.... że był to nawał odczuliśmy czekając na jedzenie, które z racji braku prądu i problemów z agregatem dostaliśmy na raty :) ...potem już tylko słońce...tęczowe drzewa i nocleg w Curtea de Argeş. Wybrany pensjonat to miejsce nie tylko na nocleg ale i na kilkudniowy pobyt , ma wydzieloną kuchnię i jadalnię dla gości dostępną całą dobę, ogródek ze strefą wypoczynku i bezpłatny parking.


IMG_3699.JPG
IMG_3699.JPG (68.62 KiB) Przejrzano 875 razy
20170727_173130.jpg
20170727_173130.jpg (238.92 KiB) Przejrzano 875 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
lenio
Posty: 546
Rejestracja: 24 grudnia 2007, 07:48
Motocykl: ViragoXV125, ViragoXV1100
Lokalizacja: Kikół
Wiek: 44
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: lenio » 10 września 2017, 20:57

Super relacja!!! Gratuluję udanej wycieczki!!!
Zdrów.
Gang Dzikich Wieprzy.

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 11 września 2017, 07:30

Wycieczka trwa ;)
Tego dnia też powtarzamy ubiegłoroczny odcinek i jak wczoraj Transalpina z północy na południe /odwrotnie niż rok temu/ tak i dziś Transfogarska w przeciwnym kierunku. Jest to druga najwyżej położona droga w Rumunii i chyba najbardziej znana z górskich tras w Karpatach. W najwyższym miejscu osiąga wysokość 2 034 metry n.p.m.
Trasa na ten dzień też została zmodyfikowana a dlaczego... o tym później :P

https://www.google.pl/maps/dir/Curtea+d ... 049996!3e0


Ponieważ nocowaliśmy "u podnóża" wjazdu na Transfogarską dlatego już z rana zaczynamy ją "atakować" .
Pogoda piękna, słońce wysoko , chmury tylko jakby rzucone pędzlem na niebo więc wrażenia powinny być niezastąpione. W ubiegłym roku tuż przed wjazdem na górę zaczęło padać a przestało dopiero za tunelami więc teraz musi być inaczej :)
20170728_100337.jpg
20170728_100337.jpg (191.08 KiB) Przejrzano 843 razy
20170728_100401.jpg
20170728_100401.jpg (205.9 KiB) Przejrzano 843 razy


Pierwszy przystanek , by spojrzeć w górę i zobaczyć na szczycie wzgórza ruiny Zamku Poenari , które były prawdziwą siedzibą Włada Palownika – pierwowzoru Drakuli. Do zamku prowadzi 1440 schodów, nas goni czas ... zwiedzamy więc wzrokowo i ruszamy dalej :)


20170728_100827.jpg
20170728_100827.jpg (133.67 KiB) Przejrzano 843 razy
20170728_100925.jpg
20170728_100925.jpg (191.03 KiB) Przejrzano 843 razy
20170728_102112.jpg
20170728_102112.jpg (218.58 KiB) Przejrzano 843 razy
20170728_102330.jpg
20170728_102330.jpg (219.89 KiB) Przejrzano 843 razy
Po drodze zatrzymujemy się przy największym jeziorze zaporowym w Rumunii Vidraru powstałym na rzece Arges.
Jezioro ma głębokość 155m a zapora 166 metrów wysokości. Z wieży widokowej można zobaczyć jezioro i zaporę nad którą króluje posąg Prometeusza trzymającego w rękach piorun...nas jak już wiecie goni czas :mrgreen:
20170728_103526.jpg
20170728_103526.jpg (126.8 KiB) Przejrzano 843 razy

I pisałam, że w tym roku miało być inaczej na Trasfogarskiej ? I było ...bardzo inaczej :)
A zaczęło się tuż opuszczeniu zapory...
20170728_112427-01.jpeg
20170728_112427-01.jpeg (89.78 KiB) Przejrzano 843 razy
Nasiliło w miejscu, które uratowało nam życie rok temu gdy rozgrzewaliśmy się po zjeździe z mokrej, zimnej Tranfogarkiej :zimno:
20160809_175817.jpg
20160809_175817.jpg (150.26 KiB) Przejrzano 843 razy
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

staszek_s
Posty: 201
Rejestracja: 03 września 2014, 21:43
Motocykl: Suzuki DL 650A
Lokalizacja: Radlin, woj Śląskie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: staszek_s » 11 września 2017, 17:56

TuMarzena pisze: Jadąc Transalpiną można mieć jednak wrażenie,że życie tu stanęło w XX wieku
Kurcze, poczułem się jak dinozaur, bardziej się przyznaję do XX wieku niż XXI ;)
Piękne zdjęcia, nam nie było dane zobaczyć osiołków, poza tym wszystko pasuje...

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 11 września 2017, 18:17

staszek_s pisze:
TuMarzena pisze: Jadąc Transalpiną można mieć jednak wrażenie,że życie tu stanęło w XX wieku
Kurcze, poczułem się jak dinozaur, bardziej się przyznaję do XX wieku niż XXI ;)
Piękne zdjęcia, nam nie było dane zobaczyć osiołków, poza tym wszystko pasuje...
a miałam dopisać ... z początku XX wieku :P :mrgreen:
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

Awatar użytkownika
TuMarzena
Posty: 2352
Rejestracja: 04 lutego 2014, 08:05
Motocykl: Viraży jakich mało;)
Lokalizacja: LBI 55YR
Status: Offline

Re: Motowakacje 2017

Post autor: TuMarzena » 11 września 2017, 19:25

I już zaspokajam Waszą ciekawość ... rok temu deszcz i ślisko :(
20160809_165551.jpg
20160809_165551.jpg (154.96 KiB) Przejrzano 806 razy
20160809_165631.jpg
20160809_165631.jpg (96.38 KiB) Przejrzano 806 razy
A teraz...INACZEJ :P
Na wspomnianym wyżej postoju spotkaliśmy trójkę motocyklistów...dwóch już zjechało z trasy a jeden się wybierał ... była jedno ale, które wymusiło i na nas postój... mgła i chmury :frustrated:
Po krótkiej wymianie zdań decyzja ...zjadamy tu obiad i zobaczymy co dalej...może wiatr rozwieje chmury , może ta mgła będzie tą ulotną :mrgreen:
Ponad godzina w knajpie za nami a krajobraz za oknem bez zmian :(
Czas ruszać ... chłopaki dali sobie na wstrzymanie i polecenie dla nowo poznanego kolegi , by dał znać jak sytuacja na górze to może wrócą , bo tylko po to tu przyjechali...ZOBACZYĆ TRANSFOGARKĄ :wink: :
Tym razem słowo "zobaczyć" miało bardzo wymowne znaczenie :lol:
Ruszyliśmy i było tak...gdzieniegdzie lekka mżawka i czym wyżej tym "gęstsze powietrze" i widać było, że nic nie widać ...mgła jak biała ciemność ...nasiąkaliśmy nią poruszając się praktycznie po omacku :frustrated: :frustrated: :frustrated:
Były momenty , że się jechało bo widać było światła samochodu tuż przed moto ale gdy samochód zjechał na parking :pomocy:
Jak bardzo byliśmy w chmurach / nie mylić z czarną... no może białą d.. ;) /widać na ostatniej fotce, którą zrobiłam po zjeździe z Transfogarkiej siedząc w pełnym słońcu i mrużąc oczy od jego blasku ...
Zresztą sami zobaczcie :lol:

20170728_130737.jpg
20170728_130737.jpg (155.63 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_134025.jpg
20170728_134025.jpg (64.06 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_134107.jpg
20170728_134107.jpg (114.36 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_134117.jpg
20170728_134117.jpg (102.48 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_134222.jpg
20170728_134222.jpg (176.96 KiB) Przejrzano 804 razy
20170728_135927.jpg
20170728_135927.jpg (97.31 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_140034.jpg
20170728_140034.jpg (220.07 KiB) Przejrzano 806 razy
20170728_152243.jpg
20170728_152243.jpg (80.34 KiB) Przejrzano 806 razy
Transfogarska zabrała nam czas...nie był to jednak czas stracony a mgła mimo wszystko nie przesłoniła nam tego dnia , bo jego pięknem były nowe motocyklowe doświadczenia i ludzie, których spotkaliśmy :rock:
Po opuszczeniu drogi DN 7C mieliśmy ruszyć na zachód a potem w kierunku Sybinu i Sighisoary, jednak z racji chmur kłębiących się w tamtych stronach pojechaliśmy na wschód i tak "odkryliśmy" drogę 1S z nowiutkim asfaltem i krajobrazem całkiem innym niż kilkadziesiąt kilometrów wcześniej, bo jechaliśmy jakby przez step i w dodatku w pełnym słońcu :lol:
Ostatnie 20 km przed "bazą noclegowa" już w deszczu ale co to dla nas :mrgreen:
Nocleg na przedmieściach Odorheiu Secuiesc w prowadzonym przez Węgrów i dopiero rozkręcającym się pensjonacie. Pokoje czyste i klimatyzowane, na wyposażeniu lodówka. Restauracja w pensjonacie jeszcze nie funkcjonuje ale sympatyczny właściciel pomógł w zamówieniu pizzy :lol:
PRZYJACIEL TO KTOŚ,KTO DAJE CI TOTALNĄ SWOBODĘ BYCIA SOBĄ /Jim Morrison/

3098

JEŚLI KIERUJE TOBĄ PASJA POZWÓL ROZUMOWI TRZYMAĆ LEJCE /Benjamin Franklin/

ODPOWIEDZ