Strona 1 z 4

In Salah

: 21 listopada 2009, 17:57
autor: kyller
są może chętni na wyjazd ?

Re: In Salah

: 21 listopada 2009, 18:06
autor: MORDA
Kiedy :mrgreen: i więcej szczegółów proszę :rock:

Re: In Salah

: 21 listopada 2009, 21:48
autor: Miron
Ale co ?gdzie i jak? Nie umiem jeszcze czytac miedzy wierszami :lol:

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 07:26
autor: Blunio
Pewnie kolejna Wyprawa Krzyzowa Kyllera :mrgreen: Wiadomo, że na razie nie będzie zdradzał szczegółów, żeby Saraceni nie zdołali się przygotować na odparcie krucjaty Kyllera :idea:

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 11:01
autor: magdat
Może się mają tu wywiadu (ci Saraceni, w sensie :) ) - Kyller rzeknij trochę więcej pliz.

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 14:55
autor: kyller
do poczytania
http://en.wikipedia.org/wiki/In_Salah
plan na 21 dni
potrzebne jescze 4 motocykle w celu podzialu kosztów przewodnika (niemałych) -brak mozliwosci wjazdu bez przewodnika
termin do dopasowania
tylko dla tych co lubia ciepło :mrgreen:

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 15:37
autor: magdat
No tak, ale to chyba nie jest wyprawa na choppera ??

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 17:32
autor: kyller
magdat pisze:No tak, ale to chyba nie jest wyprawa na choppera ??

a dlaczego ?
[abstarhujac od faktu ze na forum tylko 3 motocykla maja dłuższy zawias z przodu]

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 17:55
autor: magdat
No właśnie pytam :)
Myśląc o Algierii mam zaraz skojarzenia z rajdami Dakar, piachem, off roadem itp. Chyba BMW tam właśnie testuje swoje maszyny ?
Zastanawiam się czy taka skromna Lalka jak moja, poradziłaby sobie na tamtym terenie. A chłodzenie powietrzem - czy sprawdza się w takich temperaturach ?
Ja mam chęć jechać wszędzie, dlatego tak się dopytuję :)

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 18:16
autor: Blunio
magdat pisze:A chłodzenie powietrzem - czy sprawdza się w takich temperaturach
Ty się koleżanko spytaj, czy trzeba mieć moto pływajace. Przecież wiadomo, że to za morzem :-)
A chłodzenie powietrzem sprawdziło się Kyllerowi podczas tegorocznej rajzy, sprawdziło się Antkowi i Ewci. Sprawdzi się i Tobie. Tylko żeby tyłek wytrzymał tyla kilosów.

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 19:30
autor: Schwartzu
To wycieczka chyba na sylwestra, nie?
Tzn. na grudzień/styczeń ? ;)

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 19:34
autor: magdat
Blunio - a Ty byłeś tam na moto czy tylko c(z)ytujesz to i owo? :wink: :grin:
Dzięki za info o chłodzeniu - tyle się nasłuchałam jak to latem w ciepłym klimacie będę miała przechlapane z systemem chłodzenia Lali. Super jeśli faktycznie te obawy się nie potwierdzają.

Kyller - a znany jest już termin i orientacyjny koszt ?

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 19:41
autor: StesiU
a oto co pokazuje google jesli chodzi o wytycznie trasy:
"Nie można wytyczyć kierunku pomiędzy wrocław a In Salah" :mrgreen:
kyller powodzenia :rock:

Re: In Salah

: 22 listopada 2009, 20:40
autor: kyller
jak sie zjedzie z asfaltu to jest piach, a tak asfalty tylko troche lepsze niz u nas, waskie ale gładkie, no po burzy piaskowej to albo sie jedzie po piasku albo trzeba na pług "odpiaszczający " poczekać, koszt to 8500 +/- 500 na maszynę, najwiekszy koszt to prom (w zaleznosci od przyjetego terminu sa spore wachania ) i płatny przewodnik bo w algierii teoretycznie nei wolno si ebez przewodnika poruszac, a że google nie wytycza trasy ?? google to nie potrafi trasy przez rumunie wytyczyc :-) a poza europą to wogole lezy i kwiczy, silnik to wytrzyma (wszytkie motocykle lokalesów to chłodzone powietrzem pierdziki) ale trezba lubic ciepło

info ktore dodaje
koszt który podałem to szacowany koszt TOTAL na maszyne z dwoma osobami przy założeniu "low budget" przy jednej osobie koszt niższy o ok 1000 pln

Re: In Salah

: 23 listopada 2009, 00:10
autor: Blunio
magdat pisze:Blunio - a Ty byłeś tam na moto czy tylko c(z)ytujesz to i owo?
Zależy co przez to rozumiesz. Czytałem co napisali w sprawozdaniach ze swoich podróży, podaję źródło informacji, więc nie powinno być kłopotów. Nie wszędzie trzeba być, żeby posiaść wiedzę i informacje.
Pozdrawiam magdat :razz:

p.s.
magdat pisze:tyle się nasłuchałam jak to latem w ciepłym klimacie będę miała przechlapane z systemem chłodzenia Lali
Trzeba się było zapytać autorów tych opowieści z mchu i paproci, skąd czerpią swoje informacje. Bo pewnie trudno ich posądzać o doświadczenia empiryczne, poparte posiadaniem motonga chłodzonego wiatrem.

Re: In Salah

: 23 listopada 2009, 09:47
autor: magdat
Blunio pisze: Trzeba się było zapytać autorów tych opowieści z mchu i paproci, skąd czerpią swoje informacje. [/i]


Pewnie gdzieś czytali lub słyszeli, bo przecież nie wszystkiego trzeba samemu spróbować :razz: :grin:
Ale wyprawa bardzo kusząca. Bardzo !

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 10:26
autor: kyller
nosz kurde panowie wstyd!
dlaczego jedyne chętne na wyjazd to dziewczyny

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 10:49
autor: Blunio
kyller pisze:chętne na wyjazd to dziewczyny
Musisz mieć w zanadrzu jakieś przekonywujące argumenty. A moja połówka jak się dowiedziała o tej wyprawie, to już zaczęła mówić "a jak pojedziesz do tej Afryki ..." Więc sam już nie wiem ...

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 11:38
autor: StesiU
kyller pisze:dlaczego jedyne chętne na wyjazd to dziewczyny

ja tam bym na to nie narzekał :mrgreen:

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 14:15
autor: leszekk
kyller pisze:chętne na wyjazd to dziewczyny

Może miększe pośladki mają - to przypuszczenie pierwsze.
Nie muszą się obawiać, że sobie jajka ugotują - przypuszczenie drugie.
Rozważają to w sferze marzeń a nie realnego pakowania gratów choćby już teraz - przypuszczenie trzecie i najbardziej prawdopodobne ;-)

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 14:19
autor: Blunio
StesiU pisze:ja tam bym na to nie narzekał
Różnie to bywa. Raz wziąłem jako pasażera (puszki) kolegę. Był lekko "zaszczepiony" C2H5OH, więc podróż wyglądała tak: pić, sikać, jeść, kupę, zapalić, pić, sikać, jeść, kupę, zapalić, pić, sikać, jeść, kupę, zapalić ... i tak do Elblaga z Wawy jechaliśmy ok. 8 godz. I jak jechać z takim do In Salah ?
No ale dziewczyny to co innego :mrgreen:

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 14:31
autor: rembrandtin
Bo nas chłopaków dziewczyny nie chcą puszczać na takie eskapady a my z kolei chętnie im pozwalamy jechać choćby i na koniec świata (jest nadzieja że nie wrócą). :twisted:

Re: In Salah

: 30 listopada 2009, 14:50
autor: Blunio
rembrandtin pisze:jest nadzieja że nie wrócą
Mogą trafić do haremu :mrgreen: Można kupę forsy zarobić, jak właściciel haremu będzie na klęczkach prosił, coby zabrać je z powrotem. A chłopaki nie jadą, bo może obawiają się, że zrobią z nich eunuchów :mrgreen:


kyller, z całym szacunkiem, ale jak się takie coś planuje, ew. współtowarzyszy należałoby zapoznać z większą ilośćią szczegółów. Wiem że jesteś oszczędny w słowach, ale moim zdanie plan powinien zawierać:
- przynajmniej orientacyjny termin wyjazdu,
- przypuszczalny czas trwania eskapady,
- koszta (te już z grubsza wyłożyłeś),
- trasę podróży i jej długość,
- przewidywane popasy i ich rodzaj (noclegi w hotelach/motelach czy hostelach :mrgreen: ),
- jakie wyposażenie bierzemy (namioty, śpiwory, karimaty czy śpimy w Carltonie lub dla odmiany pod palmą),
- co przewidujesz do zwiedzenia po drodze.

Można pytania by mnożyć lub nie, pozwalając sobie na improwizacje. Ale ludzie pracują, muszą brać urlop na taką wycieczkę, już nie mówiąc o zgromadzeniu kasy. Dla mnie taka eskapada byłaby przygodą życia, bowiem zwiedziłem już trochę Europy, ale puszką. Byłem w Tunezji, ale na wyjeździe zorganizowanym. Gdybym decydował się na wyjazd z TOBĄ, musiałbym podjąć szereg przedsięwzięć przygotowawczych, a gównie zbierać kasę.

Tak że przełam awersję do pisania i przedstaw chociać skrócony plan.
Pozdrawiam :rock:

Re: In Salah

: 01 grudnia 2009, 13:42
autor: kyller
na szpecjalne zyczenie kolegi blunia

- przynajmniej orientacyjny termin wyjazdu,
do ustalenia -najlepiej to przełom sierpien wrzesien bo tansze promy
- przypuszczalny czas trwania eskapady,
jak zapodałem 21 dni krócej sie nie da warto przedłuzyc o 2-3 dni
- koszta (te już z grubsza wyłożyłeś),
zapodajmy dokładniej
paliwo po europie 840 pln
prom 1600-2500 pln (cena moto+2 osoby zalezna od terminu)
paliwo tunezja 500 pln
arabizacja paszportu 80 pln
wiza algierska 190 pln od osoby
formalnosci graniczne 150 euro za moto
przewodnik w algierii/libii 210- 270 eur () reszta kosztów to noclegi i zarcie
paliwo w algierii kosztuje ok 80 groszy, w libii ok 40 groszy
- trasę podróży i jej długość,
polska genua jak najwiecej autostradami we włoszech bez autostrad (szybki przelot)
tunis i dalej do uzgodnienia
ja widze to tak troche włóczegi po tunezji a potem algieria lub libia całość powinna sie zmiescic w 8500-9000 km
- przewidywane popasy i ich rodzaj (noclegi w hotelach/motelach czy hostelach :mrgreen: )
europa motele tunezja namiot reszta raczej hotele/namiot ale nie odmówie sobie noclegu w namiocie na środku sahary

wiele detali jest nie ustalonych powinna byc grupa 5 motocykli zeby koszt przewodnika nas nie zjadły -nie ma mozliwosci zeby jezdzic bez przewodnika jeszcze sprawdzam przez kontakty w algierii mozliwośc jakies furtki ale raczej nie , w libi dokłądaja w cenie jescze agenta służby bezpieczenstwa :mrgreen:
jak ktos ma pytania to pytac

Re: In Salah

: 01 grudnia 2009, 13:53
autor: Ewcia
Jestem pod wrażeniem... wygląda na to, że szykuje się Wam przygoda życia :bravo: , powodzenia w planowaniu i zbieraniu ekipy :smile: