Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Jeżeli masz kłopoty ze swoją Virago lub nie wiesz jak coś naprawić to idealne miejsce by o tym napisać
Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 550
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Darek Adamczewski » 15 maja 2018, 15:52

Piaskować, czy szkiełkować? Osobiście nie wybrałbym żadnej metody. Pozostaje po nich matowa lekko chropawa powierzchnia (szczególnie po piasku), która dość szybko "chwyta" brud. Uaktywnia się powierzchnia aluminium i szybko zaczyna się utleniać jeżeli nie pokryje się jej jakąś warstwą ochronną. Aluminium raczej się szkiełkuje, piaskowanie to głównie przed lakierem i do stali. Raczej wybrałbym ręczne polerowanie. Trochę pracochłonne, ale powierzchnia dłużej błyszczy i nie łapie zanieczyszczeń. Jednak "de gustibus non est disputandum". Jeśli komuś się podoba mat, to dlaczego nie. Jeśli zdecydujesz się na szkiełko, to musisz bardzo dobrze zabezpieczyć wnętrze zacisków, bo pył po obróbce lubi zostać w zakamarkach i potem bruździ.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Awatar użytkownika
Doniu
Posty: 208
Rejestracja: 21 lutego 2016, 13:39
Motocykl: Yamaha xv 1100 virag
Lokalizacja: Wielkopolska
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Doniu » 15 maja 2018, 17:25

p.Darku jeżeli chodzi o piskowanie typowym piaskiem,to całkowicie odpada,lepszy efekt jest po elektrokorundzie,piasek otwiera pory aluminium i powierzchnia robi się bardzo chropowata,tak jak Pan pisze łapie bród,i szybko zachodzi syfem,to wszystko prawda jeżeli chodzi o szkiełkowanie to efekt jest odwrotny granulat szklany zamyka pory aluminium do tego trzeba dodać iż istnieją również różne gradacje granulatu szklanego i to jest bezpieczne śmiało polecam,łatwo się czyści nie utlenia się zbyt szybko,najbezpieczniej byłoby to wykonać za pomocą sody lub lodu,lub tak zwanego Vapor Blasting,myślę ze "SNAKE"miał na myśli pomalować zaciski po obróbce ścierno strumieniowej,zdarza mi się w pracy szkiełkować różne elementy aluminiowe(motocyklowe) i powiem że bardzo wiele elementów z aluminium trzyma się w bardzo dobrej kondycji nawet po dłuższym czasie,jeżeli chodzi o zabezpieczenie to j/w sprawa bezdyskusyjna musi to być zrobione bardzo dokładnie inaczej może być pśikus!!!
https://www.youtube.com/watch?v=SVJTMT5RMuI
https://www.youtube.com/watch?v=klrNB_j6EJ8
Ale dane niech mi będzie. Wał kardana mieć w napędzie...

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 848
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 37
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Snake » 16 maja 2018, 18:13

Hej.
Dzieki Panowie za jak zawsze dobre rady. Do tej pory nie zawodzą.
Na pewno po takiej metodzie wchodź w grę tylko i wyłącznie późniejsze zabezpieczeni jakas powłoka lakiernicza.
Gdzieś tutaj na forum widziałem metodę sodowego czyszczenia. Bylo napisane ze w specjalnych "wanienkach"? Nie wiem jak to się nazywa. Czy po takim sodowym czyszczeniu należy to jeszcze jakos zabezpieczać.
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

Awatar użytkownika
2007XV1700
Posty: 4135
Rejestracja: 03 czerwca 2011, 15:31
Motocykl: XV1000,XV1700,JAWA
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 36
Kontakt:
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: 2007XV1700 » 16 maja 2018, 18:58

Feniks pisze:Oplot Hell polecam
kto bogatemu zabroni?
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
wąs. teraz będzie wąs.

Feniks
Posty: 167
Rejestracja: 18 listopada 2015, 19:44
Motocykl: Yamaha Virago 1100
Lokalizacja: Rybarzowice
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Feniks » 16 maja 2018, 19:52

Kocha to wybuli ;)

Awatar użytkownika
leopold
Posty: 557
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:12
Motocykl: Virago 750
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: leopold » 16 maja 2018, 23:34

Ależ przecież każdy posiadający Wirówę przepłaca i jeszcze się cieszy. Wy też.... Nikt rozsądny i oszczędny nie kupuje takiej machiny :)
Pozdrawia nierozsądny Leopold

PS. Czasem jak pomykam do roboty (70 km, ale spoko, nie codziennie) to sobie dumam: a trzeba było kupić Debilkę :)

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 848
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 37
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Snake » 17 maja 2018, 09:37

leopold pisze:Ależ przecież każdy posiadający Wirówę przepłaca i jeszcze się cieszy. Wy też.... Nikt rozsądny i oszczędny nie kupuje takiej machiny :)
Pozdrawia nierozsądny Leopold

PS. Czasem jak pomykam do roboty (70 km, ale spoko, nie codziennie) to sobie dumam: a trzeba było kupić Debilkę :)
:bravo:
A no właśnie kto bogatemu zabroni :rock:
Ja też czekam aż przestane uczniaków do szkoły wozić, przesiadam się na jazdę do roboty na motocykl.

Co do oplotów z kolei to gdzieś tutaj na forum było że tutaj ludziska robili:
http://www.przewodystalowe.pl/
Orientuje się ktoś może jak cenowo to wygląda?

Kto mi zrobi tak:
https://www.youtube.com/watch?v=eWH8JaCgQDM

PS.: Doniu ten drugi link to też sodą czyszczone?
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

-Ostry-
Posty: 119
Rejestracja: 17 grudnia 2013, 21:50
Motocykl: GSX 750 ES'83 Coffik
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: -Ostry- » 17 maja 2018, 13:45

Snake pisze:Co do oplotów z kolei to gdzieś tutaj na forum było że tutaj ludziska robili:
http://www.przewodystalowe.pl/
Orientuje się ktoś może jak cenowo to wygląda?
Zamawiałem i montowałem (do różnych motocykli) od Jacka kilkadziesiąt przewodów.
Cenowo o wile korzystniej jak Hel, jakość sądzę, że lepsza....i obsługa klienta i doradztwo na najwyższym poziomie

Awatar użytkownika
Doniu
Posty: 208
Rejestracja: 21 lutego 2016, 13:39
Motocykl: Yamaha xv 1100 virag
Lokalizacja: Wielkopolska
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Doniu » 17 maja 2018, 14:53

Snake w tym drugim linku niestety to już nie soda to kulki szklane, ale w technologii Vapor blasting,obróbka śćierno strumieniowa hydrodynamiczna zwana też wet blasting,jak będziesz chciał to podpowiem gdzie takie coś możesz zrobić,aczkolwiek samo szkiełkowanie też da radę !!!Believe me, :mrgreen:
Best regards!!!
Ale dane niech mi będzie. Wał kardana mieć w napędzie...

Awatar użytkownika
Snake
Posty: 848
Rejestracja: 30 sierpnia 2016, 14:15
Motocykl: Yamaha Virago 535
Lokalizacja: Biała Podlaska
Wiek: 37
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Snake » 18 maja 2018, 07:57

Doniu pisze:Snake w tym drugim linku niestety to już nie soda to kulki szklane, ale w technologii Vapor blasting,obróbka śćierno strumieniowa hydrodynamiczna zwana też wet blasting,jak będziesz chciał to podpowiem gdzie takie coś możesz zrobić,aczkolwiek samo szkiełkowanie też da radę !!!Believe me, :mrgreen:
Best regards!!!
Dzięki.
Planuję to na jesień. Także na pewno będę rozbierał, że tak powiem układ hamulcowy. :D
Wiadomo warto zapytać jak najlepiej to uczynić... Także mile widziane wszelkie informacje. Jak coś to na PW możesz podesłać, popatrzę jeszcze w okolicach czy takie cuda u nas gdzieś robią. O ile zwykłe szkiełkowanie mam dostępne od ręki o tyle tej metody nie kojarzę by u nas ktoś robił. Będzie wyjęty zacisk to czemu nie zrobić z nim porządku.
Potem będę pytał Was o płyny, klocki etc. :D
5000 Kilometrów -> 2 Ludzi -> 2 Motocykle -> 1 Cel

Awatar użytkownika
Tomwoo
Posty: 17
Rejestracja: 09 maja 2017, 16:11
Motocykl: Yamaha XV 535 Virago
Wiek: 51
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Tomwoo » 12 czerwca 2018, 19:26

Witam Wszystkich!
Zrobiłem parę rzeczy, wymieniłem olej w lagach bez demontażu, nowe klocki hamulcowe (Bony Fish czerwone ) , płyn hamulcowy
przegląd i czyszczenie zacisku ham. Ale też przedłużyłem dźwignię pedału hamulca nożnego. Przeszkadzało mi że nie mogę trzymać
stopy wygodnie na środku bo bałem się że naciskam bezwiednie hamulec. Dźwignia została przedłużona o 4 cm. I teraz jest ok i
przy hamowaniu i w trakcie jazdy. Naprawdę polecam. Kolega R63 ma tak zrobione od roku i się to sprawdziło.
Pzdr!
Załączniki
IMG_20180611_233341.jpg
IMG_20180611_233341.jpg (231.03 KiB) Przejrzano 549 razy
IMG_20180611_233356.jpg
IMG_20180611_233356.jpg (233.4 KiB) Przejrzano 549 razy
IMG_20180612_012630.jpg
IMG_20180612_012630.jpg (243.38 KiB) Przejrzano 549 razy
IMG_20180612_155300.jpg
IMG_20180612_155300.jpg (208.19 KiB) Przejrzano 550 razy

Awatar użytkownika
Morphys
Posty: 33
Rejestracja: 02 maja 2018, 20:17
Motocykl: Yamaha Virago 125
Lokalizacja: Łuków
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Morphys » 14 czerwca 2018, 22:56

Bez szaleństw, ale że poprzedni właściciel to był jakiś totalny lepiarz, z każdym kolejnym dniem widzę coraz więcej niedoróbek.

Postanowiłem przyjrzeć się dziś dokładniej czujnikowi od kosy, który był odłączony a wtyczka zmostkowana "na ryja". Sprawdzałem działanie już wcześniej i za każdym razem czujka działała wedle własnego widzimisię, choć w 90% przypadków gasiła silnik po wrzuceniu biegu. Rozebrałem, wyczyściłem, zregenerowałem i chyba śmiga jak powinna. Zobaczymy jak się spisze na dłuższą metę.

Tymczasem dziś przyszedł olej i uszczelniacze olejowe, jutro powinny dojść kapturki przeciwpyłowe, a w sobotę jak czas pozwoli czeka mnie pierwsze wyzwanie, czyli naprawa cieknących lag. Mam trochę "stresa", ale mam nadzieję że pacjent to przeżyje. ;)

Nigdzie nie znalazłem serwisówki do 125-tki, ktoś mi może chociaż podpowiedzieć po ile oleju tam wchodzi?
Załączniki
IMG_20180614_200036 1.jpg
IMG_20180614_200127 1.jpg

Awatar użytkownika
Morphys
Posty: 33
Rejestracja: 02 maja 2018, 20:17
Motocykl: Yamaha Virago 125
Lokalizacja: Łuków
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Morphys » 16 czerwca 2018, 21:17

No i przyszła sobota.

Co dziś zrobiłem? Wkur....się...

Zawalony robotą od rana po sam wieczór zrezygnowałem już z rozbierania zawieszenia. Za to postanowiłem w końcu zajrzeć do filtra powietrza i go trochę przeczyścić po zakupie. Okazało się że filtra nie ma ... Jest tylko koszyk owinięty pończochą... Akurat miałem dość spory kawałek grubej gąbki więc postanowiłem coś dorobić na poczekaniu. Wycinałem jeden element z całości jednak teraz widzę, że nie jest to idealne rozwiązanie i będę musiał powtórzyć proces produkcji. Tym razem z cienkiej gąbki i trzech klejonych do kupy elementów. Po poskładaniu sprawdziłem czy pali. Niestety ciężko, a było na dotyk. Pomyślałem, że z "nowym" filtrem trzeba będzie poczytać o regulacji gaźnika ;) Po zapaleniu zauważyłem że motocykl chodzi jakby spokojniej i równiej, nawet się ucieszyłem ale pojawił się też niepokój. Coś mnie tchnęło żeby sprawdzić cylindry. Przedni ciepły, tylni zimny... wstępna diagnoza brak iskry na drugim cylindrze. Przy okazji oględzin cylindrów zauważyłem, że na przednim, obejma od wydechu jakoś tak luźno siedzi... diagnoza - urwana jedna szpilka... no niech to gęś kopnie... Miało być jeżdżenie w niedzielę, po całym tygodniu przerwy a tu się zapowiada dłuższy przestój. :( Jednym słowem załamałem się, z dnia na dzień coraz bardziej żałuję zakupu :(

Teraz zastanawiam się czy problem z paleniem to bardziej wina filtra czy drugiego gara. Czy jeden cylinder powinien palić tak samo na dotyk jak i dwa? Finalnie szukam szpilek z nakrętkami do wydechów i przyczyny braku iskry na jednej świecy oraz serwisówki.
Wszelkie podejrzenia odnośnie świecy mile widziane bo nawet nie mam pojęcia od czego zacząć :(
Ostatnio zmieniony 16 czerwca 2018, 22:05 przez Morphys, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MarcinS
Posty: 108
Rejestracja: 03 grudnia 2017, 19:07
Motocykl: Virago XV535 2YL
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Wiek: 35
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: MarcinS » 16 czerwca 2018, 21:42

Spróbuj zamienić świece pomiędzy cylindrami. Dowiesz się czy padła świeca, czy może coś dalej. Ewentualnie świecę na niepalącym cylindrze wymień na jakąś inną, byle sprawną.
"When I'm walking a dark road
I am a man who walks alone"

Awatar użytkownika
Morphys
Posty: 33
Rejestracja: 02 maja 2018, 20:17
Motocykl: Yamaha Virago 125
Lokalizacja: Łuków
Wiek: 31
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Morphys » 16 czerwca 2018, 22:06

Nowa świeca też nie dawała iskry bo sprawdzałem. ;)

Może powinienem założyć oddzielny temat, zamiast rozkręcać wątek diagnostyczny tutaj? ;)

Awatar użytkownika
2007XV1700
Posty: 4135
Rejestracja: 03 czerwca 2011, 15:31
Motocykl: XV1000,XV1700,JAWA
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 36
Kontakt:
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: 2007XV1700 » 16 czerwca 2018, 23:48

raczej tak
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
wąs. teraz będzie wąs.

Awatar użytkownika
C-bool
Posty: 45
Rejestracja: 16 kwietnia 2016, 20:27
Motocykl: XV 535 Virago
Lokalizacja: Poznań
Wiek: 26
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: C-bool » 21 czerwca 2018, 12:44

W końcu udało mi się zablokować kierownicę :cool: 2 lata temu raz spróbowałem i stwierdziłem, że się nie da, a sprawa okazała się banalna jak się teraz bardziej postarałem.
W tym sezonie (chyba po wymianie sprężyn sprzęgła) przy zejściu z obrotów zawsze raz, raczej głośno strzeli mi z wydechu (np. na 5 biegu przy odpuszczeniu gazu i hamowaniu silnikiem zawsze przy ok. 65 km/h). Odkręciłem śruby mieszanki i nic to nie zmieniło (poza zapachem paliwa). Sprawdziłem synchro, robiłem ostatnio 2 lata temu, teraz musiałem o milimetr przekręcić śrubę regulacji, także to też nie przyczyna. I sam nie wiem, jeszcze świece spróbuję zmienić, bo mnie niepokoi trochę ich wygląd i ślady czegoś czarnego...
Tak z ciekawości, sprawdzał ktoś kiedyś ile 535 pojedzie na poszczególnych biegach? Brak prędkościomierza trochę to utrudnia, a w sumie dobrze wiedzieć (nie katując przy tym silnika).
GS500F -> SV650S -> GSF600N -> XV535

Awatar użytkownika
MarcinS
Posty: 108
Rejestracja: 03 grudnia 2017, 19:07
Motocykl: Virago XV535 2YL
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Wiek: 35
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: MarcinS » 23 lipca 2018, 21:20

Wczoraj sprawdziłem w końcu działanie rezerwy. Gość od którego kupiłem moto mówił, że naprawiał kranik i faktycznie kranik "klikał", ale nie wiedziałem, czy na pewno działa. I wczoraj "dojechałem" Virażkę do momentu szarpania silnika. Po przełączeniu na rezerwę i kilkunastu nerwowych metrach silnik wrócił do normalnej pracy. :bravo:
Od pełnego baku do momentu szarpania przejechałem 255km. :chopper:
"When I'm walking a dark road
I am a man who walks alone"

Roberts
Posty: 127
Rejestracja: 22 czerwca 2016, 09:13
Motocykl: Virago 1100
Lokalizacja: Orły
Wiek: 46
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Roberts » 24 lipca 2018, 07:25

Co dziś zrobiłem w/z moja Virażka co mi ona zrobiła :) puściły uszczelniacze w obydwu lagach po powrocie postawiłem moto przychodzę po godzinie a tam pełno oleju na feldze .
Na początku myślałem że to przewód hamulcowy przecieka, lecz po oględzinach całe lagi mokre a po nieściśnięciu ewidentnie widać olej na lagach , więc na weekend robota.

Awatar użytkownika
jarodex
Posty: 329
Rejestracja: 11 marca 2018, 21:30
Motocykl: xv1100
Lokalizacja: Szczecin
Wiek: 56
Kontakt:
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: jarodex » 24 lipca 2018, 07:41

Roberts pisze:
24 lipca 2018, 07:25
...... myślałem że to przewód hamulcowy przecieka, lecz po oględzinach całe lagi mokre......
I na obu naraz? :frustrated:
Świeć pomimo wszystko,
i bierz przykład ze słońca -
ma w d***e, czy kogoś razi!!


:chopper: .... i wwwrrrrummmmm....... :bravo:

Moja baza wiedzy o VIRAGO

Roberts
Posty: 127
Rejestracja: 22 czerwca 2016, 09:13
Motocykl: Virago 1100
Lokalizacja: Orły
Wiek: 46
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Roberts » 24 lipca 2018, 07:54

Z prawej leje z lewej pocenie ale wymienię już obydwie. Obawiam się jednego ostatnio trochę pojeździłem na drogach szutrowych a jak puszczał olej to mogło jakieś świństwo osiąść i porysować powierzchnie lag w tedy to będzie problem.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 550
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Darek Adamczewski » 24 lipca 2018, 21:15

No to jesteś wyjątkiem od reguły. Nie wiem dlaczego najczęściej pierwsza puszcza lewa strona. Przy wymianie zlustruj dobrze powierzchnię lag. Może być drobna skaza kalecząca simmering. Można leciutko przepolerować to miejsce papierem o granulacji pow. 1000. Inaczej od ręki przetnie ci krawędź uszczelniającą.
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Roberts
Posty: 127
Rejestracja: 22 czerwca 2016, 09:13
Motocykl: Virago 1100
Lokalizacja: Orły
Wiek: 46
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Roberts » 24 lipca 2018, 21:37

Prawa jak siedzę na moto a lewa jak stoję prze moto, to może jednak nie jestem wyjątkiem :) zależy z której strony patrzeć.

Awatar użytkownika
Darek Adamczewski
Posty: 550
Rejestracja: 09 lutego 2015, 18:53
Motocykl: XV1100, Iż49, MZ 250
Lokalizacja: Alex woj. łódzkie
Wiek: 53
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Darek Adamczewski » 25 lipca 2018, 10:28

Wiesz, to jest tak jak z noszeniem "wacka" w jednej z nogawek. :D Ale z opinii kolegów z forum, częściej pierwsza cieknie lewa z punktu widzenia siedzącego na motorze. A co do wymiany, to jeśli nie robiłeś tego sam, a chcesz, to znajdź na forum. Opis doskonały. Niezbędne wyposażenie, to oprócz uniwersalnych kluczy, rurka 1/2 cala z dospawanym łbem śruby albo nakrętką "17"
Denerwować się, to tracić własne zdrowie z powodu cudzej głupoty.

Roberts
Posty: 127
Rejestracja: 22 czerwca 2016, 09:13
Motocykl: Virago 1100
Lokalizacja: Orły
Wiek: 46
Status: Offline

Re: Co dzisiaj zrobiłem w/z moją Virażką.

Post autor: Roberts » 25 lipca 2018, 11:07

Z tym wackiem to dobre :) a co do samej wymiany to poradzę sobie, jestem jeszcze z pokolenia które jeździło WSK Fiat 125 itd i musieli sami to naprawiać niejednokrotnie tzw. kolanie.

ODPOWIEDZ